Kobieta kobieta znaczenie

Pętla (2020) - Oglądaj cały film online! Gdzie obejrzeć? Zobacz już teraz!

2020.09.30 17:56 vodfilmy_pl Pętla (2020) - Oglądaj cały film online! Gdzie obejrzeć? Zobacz już teraz!

Pętla (2020) - Oglądaj cały film online! Gdzie obejrzeć? Zobacz już teraz!

Oglądaj film Pętla (2020)

https://preview.redd.it/jmr2asdm2bq51.png?width=816&format=png&auto=webp&s=ea2391321ddc285a098a90dbd6a25a5f4188cf7f
Link: https://vodfilmy.pl/filmy-online/petla-2020-online/

Pętla w reżyserii Patryka Vegi została oparta na aferze podkarpackiej

Przed tym, jak zdobędziesz wiedzę, gdzie obejrzeć Pętlę, nową sztukę filmową Patryka Vegi, bądź gotowy na bardzo ciężkie sceny i mnogość bezlitosnych ujęć. Oglądanie filmu możesz zacząć w tym momencie! Czy mimo to jesteś przygotowany, aby obejrzeć film Pętla online?
Przyjrzyj się z bliska aferze podkarpackiej i podejmij decyzję, czy jesteś w stanie podołać jednej z najważniejszych premier (według liczby widzów IMDB) bardzo dyskusyjnego polskiego reżysera!

Jaką historię opowiada film Pętla, który jest dostępny online dla każdego, kto ma ochotę go obejrzeć?

Niedoświadczony funkcjonariusz Daniel w wyniku działań podejmowanych w czasie pracy spotyka rodzeństwo pochodzenia ukraińskiego. Bliźniaki szybko zostają informatorami policjanta, dzięki czemu ten rozpoczyna walkę o coraz wyższe stanowiska do momentu, aż otrzymuje tytuł oficera Centralnego Biura Śledczego Policji w Rzeszowie. Mundurowego cechuje nadmierna żądza sukcesu, z tego powodu pragnie zostać najlepszym w swojej pracy. Aby schwytać niebezpiecznego przestępcę, decyduje się na przechwycenie jednego w największych domów publicznych w pobliżu. Mężczyzna tworzy wystawny klub, w którym biznesmeni, księża, politycy oraz znani celebryci pod obietnicą całkowitego milczenia mają okazję na korzystanie z usług seksualnych z wytwornymi kobietami. Jednak po wejściu do środka ich prywatność już nie istnieje – wszyscy są nagrywani. Po co ktoś nagrywa takie sytuacje? Daniel wraz z wcześniej poznanymi braćmi bliźniakami zdecydowali, że będą organizowali szantaże, nie myśląc o tym, że przez takie działania bardzo łatwo jest znaleźć się w trudnej sytuacji.
Zaprezentowane na dużym ekranie zajścia zostały stworzone na podstawie rzeczywistych wydarzeń, które nazwano mianem afery podkarpackiej.
Realizator pracował na materiałach, które były dostępne w tamtym czasie dla osób trzecich z tego względu, że to zajście nadal trwa. Dlatego też nie poznajemy odpowiedzi na narastające podczas oglądania pytania. Na to musimy po prostu poczekać, aż rzeczywistość wyjaśni wiele wątków. Warto dodać również, że cały precedens bardzo dynamicznie się rozwija i tak naprawdę nie możemy szybko spodziewać się zakończenia całej sprawy.

Zobacz film Pętla online i dowiedz się, jak w scenach poradził sobie Antoni Królikowski

Zanim obejrzy się Pętle, należy być gotowym na mnogość dynamicznych scen niekoniecznie samej akcji, lecz również elementów powstałych na etapie montażu, który został stworzony w naprawdę rewelacyjny sposób. Efektem takiego podejścia są bardzo żwawe kadry, a wisienką na torcie jest ukazany przepych oraz dokładnie wykreowane układy choreograficzne pań do towarzystwa. Ta sytuacja idealnie pokazuje, że pomimo tego, że niektóre osoby powinny angażować się w zupełnie odmienne sytuacje, interesują się przede wszystkim luksusem, przepychem, ale również zepsuciem.

https://preview.redd.it/zrs3i86b4bq51.jpg?width=200&format=pjpg&auto=webp&s=a62f919560492f7023b90df7c3846553e4ae400f
Jednak jednym z najważniejszych plusów ekranizacji na pewno nie jest estetyczna sceneria przybytku wolnej miłości, ale poziom aktorstwa. Antoni Królikowski należy do jednych z najbardziej rozpoznawalnych osób wśród ulubionych aktorów Vegi i tym razem również pokazuje, że jest w stanie rewelacyjnie pracować. Wykreowany przez Królikowskiego bohater jest przekonywający, biorąc nawet pod uwagę fakt, że wciela się w osobę z chorą ambicją, uzależnioną od narkotyków, seksu i pieniędzy, a tytułowa pętla zaciska się na jego szyi coraz to mocniej.
Następną dobrą składową produkcji jest Katarzyna Warnke znana przede wszystkim z pozostałych filmów tego reżysera. Kobieta wciela się w ambitną, ale surową i zdezorientowaną panią prokurator. Jeżeli to Ci nie wystarczy, to na wielkim ekranie możesz obejrzeć również całkowicie innego, ale świetnego Piotra Stramowskiego, który wcielił się w rolę boksera Dawida Kosteckiego, jednego z istotniejszych uczestników afery podkarpackiej. To właśnie on został znaleziony nieżywy w celi, a wydarzenie tłumaczono rzekomym samobójstwem. Natomiast w role jego ojca wcielił się Henryk Talara.

Czy film Pętla za darmo jest wart Twojego czasu?

Patryk Vega bez dwóch zdań należy do jednych z najbardziej dochodowych reżyserów polskiego pochodzenia, który uwielbia tworzyć filmy na podstawie różnych afer i sytuacji pobocznych. Tym razem sprawa również wygląda tak samo. Cały epizod dotyczący afery podkarpackiej został przedstawiony tak, jak widział to młody funkcjonariusz, którego napędzała potężna żądza sukcesu. Jeśli jednak ulegnie się jej zbyt łatwo, to ta żądza może zamienić się w coś krytycznego. W konsekwencji tego Daniel sukcesywnie przemienia się w bandytę, korzystającego ze swojego stanowiska państwowego do zwalczania konkurencyjnych grup przestępczych. Możliwe, że gdyby chora ambicja była pierwszym i ostatnim kłopotem głównego bohatera, to ten pewnej chwili byłby w stanie się zatrzymać. Niestety mężczyzna pogrąża się coraz bardziej i traci kontakt ze sobą.

https://preview.redd.it/9gn3g7dv1bq51.jpg?width=1133&format=pjpg&auto=webp&s=1957959320f373b8a2aa2130046bab5def424418
Pętla jest realizacją, która z pewnością sprawi satysfakcję wielbicielom twórcy. Ten film zdecydowanie zawiera samą esencję Patryka Vegi. Krótko mówiąc, jeżeli przepadasz za strukturami poznanymi we wcześniejszych produkcjach Patryka, to w tym obrazie nie poczujesz ich nieobecności. Zatem po raz kolejny zobaczysz brutalność, soczysty język oraz wiele scen z nagimi osobami – to wszystko niesie przesłanie, że w obecnych czasach silne jednostki w bardzo łatwy sposób pożerają słabsze.
Ciężko jednak określić Pętlę jedynie jako pokaz uciech, z tego względu, że film otrzymał o wiele głębsze znaczenie, które w głównej mierze obejmuje ludzką psychikę. Przedstawia również, iż występuje coś, co prawdopodobnie może zostać wykorzystane do sterowania istotami ludzkimi w o wiele większym zakresie niż gotówka. Co to mam na myśli? Oczywiście seks. Przy jego użyciu jest w stanie sterować nawet takimi osobami, które pieniędzy posiadają po prostu dużo.

Nie płać za to, co możesz mieć za darmo i oglądaj Pętla online!

Możliwość Pętla cały film wręcza wielbicielom Patryka Vegi opcję oglądania tej produkcji w komfortowej odmianie online, dostosowanej do większości urządzeń, które mają dostęp to internetu. Jeśli tylko masz chęć na oglądanie – starczy, iż usiądziesz komfortowo i najzwyczajniej w świecie go uruchomisz.
Nie wszyscy przepadają za polskimi produkcjami kinowymi, mimo to Vega należy do grupy reżyserów, którego filmów nie można pozostawić bez zainteresowania. Oczywiście możemy zarzucić mu naprawdę wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że nie dostrzega potencjału w naszym rodzimym kraju. Przeważnie swoje produkcje opiera na najgłośniejszych skandalach i aferach, którymi często zainteresowana jest cała Polska, co tylko poświadcza film Bad Boy 2020 czy Polityka. Realizator nie lęka również pokazywania wydarzeń, które inni starają się ukryć – przez to reżyser nie ma zbyt wielu przyjaciół.
Jeśli pragniesz oglądać film Pętla, który od niedawna jest dostępny online – nie zwlekaj ani sekundy więcej! Już teraz wejdź w sam środek afery podkarpackiej i dowiedz się, w jaki sposób Patryk Vega zaskoczył swoich fanów!
submitted by vodfilmy_pl to u/vodfilmy_pl [link] [comments]


2020.09.14 09:26 BalQn Przegląd Partii - Liga Polskich Rodzin

W trakcie przygotowywania tego przeglądu jego obszerność powiększyła się ponad przewidywania, a zarazem nie chciałem ciąć materiału w moim przekonaniu potrzebnego do zrozumienia całościowego obrazu LPR – zdecydowałem się zatem na pewien podział: główny post dotyczy kwestii programowych i ideowych Ligi z różnych lat, natomiast w komentarzach pod postem znajdzie się wykonany przeze mnie opis działań politycznych LPR w ujęciu chronologicznym.
PROGRAM PARTII. Na sam początek przytoczę ciekawsze punkty z dostępnych na stronie internetowej LPR – której prezesem od października 2009 r. jest Witold Błażak – założeń programowych ruchu. Wydaje mi się, że dla czytelników Przeglądu Partii program partii to zazwyczaj najważniejszy element opisu. Owe ,,Założenia Programowe’’ zostały uchwalone 21 października 2017 r.:
,,1. Jako Naród powstały na fundamencie chrześcijaństwa opowiadamy się za zorganizowaniem życia zbiorowego naszego Państwa w zgodzie z etyką katolicką, gdzie prawo stanowione odzwierciedla moralne wzorce z nią zgodne, stąd musi być chronione najbardziej podstawowe prawo człowieka, jakim jest obrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zaś małżeństwo – rozumiane, jako związek mężczyzny i kobiety – i rodzina, jako podstawowa komórka społeczna, znajdują się pod ochroną i opieką Państwa. Uznając autonomię władzy świeckiej i duchowej jesteśmy przeciw klerykalizacji państwa – co dotyczy także stanowienia prawa, którego nie determinuje religia – a z drugiej strony odrzucamy próby podporządkowania sobie religii przez Państwo. Prawem i obowiązkiem Kościoła jest recenzowanie władz świeckich z punktu widzenia etycznych zasad stanowionego i przestrzeganego prawa.
  1. Wychowanie dzieci jest obowiązkiem i prawem rodziców, natomiast Państwo, poprzez szkoły i inne instytucje, pomaga rodzicom, zaś w kwestiach spornych, choćby nauczania prywatnego czy indywidualnego, ostateczna decyzja należy do rodziców. Zapewnienie bezpieczeństwa obywateli jest podstawowym obowiązkiem Państwa. W sposób szczególny dotyczy to dzieci i młodzieży, stąd z wielką bezwzględnością i stanowczością muszą być tępione wszelkie próby demoralizacji i antychrześcijańskiej indoktrynacji (typu genderyzm, feminizm, socjalizm).
  2. Fundamentalną i główną rolą Państwa jest zabieganie o kompleksowe bezpieczeństwo polskich rodzin ze szczególnym uwzględnieniem demograficznej przyszłości Narodu, co musi prowadzić do wdrażania i upowszechniania systemów polityki prorodzinnej w dziedzinie własności, spadków, podatków, finansów, polityki społecznej, budownictwa, bankowości, kredytów, służby zdrowia itd. Najlepsza inwestycja w przyszłość, to promocja normalności, jaką jest zdrowa rodzina, czyli priorytetem Państwa musi być wspieranie postaw moralnych kosztem patologicznych. Koniecznie trzeba docenić ogromną rolę kobiet (żon, matek, babć) w rodzinie i społeczeństwie, stąd warto spowodować, aby ich praca zarobkowa była dobrowolnym wyborem, a nie ekonomicznym przymusem.
  3. Własność, to podstawa nie tylko niezależności i samodzielności gospodarczej, ale także zdrowia społecznego i obywatelskiej odpowiedzialności. Bardzo ważną rzeczą jest wzmacnianie, propagowanie i wspieranie, poprzez politykę podatkową, finansową i gospodarczą, postaw aktywności gospodarczej, praktyki samozatrudnienia się we własnej firmie, czy budowania się i zamieszkania na własnej działce, we własnym domu. Uwłaszczenie Polaków, to droga do niezależności, samodzielności i wzrostu odpowiedzialności za własną rodzinę oraz za wspólne dobro, jakim jest Państwo. Poprzez obserwację i naśladownictwo tych zdolniejszych, pracowitszych, bogatszych wzrasta motywacja pozostałych, następuje mobilizacja generująca proces dołączania do nich, czyli równania wzwyż, czym zapewniany jest postęp ogółu. Generalną rolą państwa jest tworzenie zewnętrznych i wewnętrznych ram dla realizacji wolności obywatelskiej. Chcemy państwa europejskiego w zakresie wyłącznie pomocniczej, a nie totalnej roli państwa.
  4. Gospodarka wolnorynkowa powinna być celem, ponieważ im mniej ingerencji Państwa, tym mniej ono kosztuje, a więc potrzeba mniej podatków. Generalnie Państwo powinno dążyć do zmniejszania swej roli w gospodarce, czyli do maksymalnej prywatyzacji, co nie wyklucza konieczności zachowania pod kontrolą strategicznych dziedzin takich jak: energetyka, przemysł zbrojeniowy, kolej, drogi itp. Maksymalne uproszczenie i obniżenie obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców i obywateli – aby umożliwić maksymalne zatrudnienie eliminujące bezrobocie, ograniczenie kosztów funkcjonowania Państwa, by osiągnąć zrównoważenie jego budżetu – to droga i cel, zarówno do ograniczenia szarej strefy, jak i do wzrostu dochodów Polaków oraz Państwa. Kluczową rolę w rozwoju i umacnianiu pozycji naszej gospodarki powinna odgrywać polska myśl techniczna, promująca i zachęcająca do innowacyjności i nowatorskich rozwiązań oraz patentów inspirowanych i motywowanych badaniami naukowymi, jak również tworzeniem dobrego klimatu dla polskiej zaradności i pomysłowości, co powinno skutkować tworzeniem „polskich marek”. Takie wolnościowe i prorozwojowe podejście do gospodarki pozwoli na ekspansję polskich produktów na rynki światowe, wzrost eksportu i polskich wpływów w dziedzinie handlu międzynarodowego. Stąd istnieje konieczność zwiększenia nakładów na naukę i wynalazczość, aby poprawić niechlubną pozycję Polski w Europie, jeżeli chodzi o procentowy udział w PKB na powyższy cel.
  5. Priorytetowym i wyłącznym zadaniem Państwa jest prowadzenie odpowiedzialnej polityki zagranicznej, co w sytuacji geopolitycznego usytuowania Polski ma szczególnie ważne znaczenie. Położenie między Niemcami a Rosją, na skraju euroatlantyckiego sojuszu militarnego (NATO) – ze szczególną i niezbędną rolą USA – i zachodnioeuropejskich struktur gospodarczych (UE) – jako aktywny ich członek – w sposób szczególny obliguje do trwałości i skuteczności dyplomatycznych działań wzmacniających oraz ugruntowujących naszą pozycję, jako ważnego czynnika w polityce europejskiej, a przez to również światowej. Dążyć musimy do trafnych i sprawiedliwych rozwiązań w sytuacjach kryzysowych. Musimy być odporni na sugestie i działania szkodzące naszym interesom. Ponieważ dziedzina polityki zagranicznej jest szczególnie mocno osadzona w realiach współczesności, stąd tak groźne i niebezpieczne – szczególnie w polskim położeniu – jest opieranie jej na oderwanych od rzeczywistości wyobrażeniach, ahistorycznych formułach, czy pobożnych życzeniach.
  6. Bezwzględną i konieczną prerogatywą Państwa musi pozostać zdolność tworzenia pieniądza, co jest jedną z najważniejszych cech państwa suwerennego, stąd zdecydowanie opowiadamy się przeciw wejściu Polski do strefy euro, co byłoby jednoznaczne z likwidacją złotówki i oddaniem nie tylko dużej części suwerenności obcym, ale także naszych rezerw dewizowych „pod opiekę” Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie. Generalnie opowiadamy się za jak najniższą państwową stopą kredytową, tak, aby wspierać rozwój nowych polskich przedsiębiorców, na dogodnych warunkach pożyczać małym podmiotom, co powinno budować i stabilizować polską gospodarkę.
  7. Koniecznym warunkiem zasady sprawiedliwości w Państwie musi być niezależność władzy sądowniczej od wykonawczej, czyli przestrzeganie trójpodziału władzy, oraz równość wszystkich obywateli wobec prawa. Ważną sprawą jest zmiana optyki patrzenia w relacji: ofiara – przestępca. Zadaniem Państwa i zasady sprawiedliwości jest w takim wypadku rozpatrywanie spraw z perspektywy ofiary, a nie przestępcy. Trzeba koniecznie uwzględnić sprawdzony fakt, że skuteczne ściganie oraz nieuchronność kar za nawet małe przestępstwa, czy chuligańskie wybryki, hamuje wzrost tych poważniejszych. Ogólną zasadą i przesłaniem, wynikającym z działań organów bezpieczeństwa i sprawiedliwości Państwa musi być lęk ewentualnych przestępców przed konsekwencjami, a nie lęk społeczny przed przestępcami, co można zagwarantować przez nieuchronność i proporcjonalność kar w stosunku do przestępstw oraz warunki ich odbywania.
  8. Kluczową rolę w naszych priorytetach politycznych odgrywa wielka odpowiedzialność za polskie rolnictwo, co wiąże się z zasadniczą potrzebą Narodu, jaką jest maksymalna samowystarczalność żywnościowa. Znakomita jakość i uznana w świecie marka polskich produktów spożywczych daje ogromne możliwości do szerokiej wymiany handlowej w tej dziedzinie. Doskonale wiemy, jak ważną rolę odgrywają w dziedzinie rolnictwa warunki, na które rolnik zupełnie nie ma wpływu, a o których decyduje Państwo, takie jak: podatki, wolny rynek, również dla handlu ziemią, cła, kursy walut, itd., co musi być uwzględniane i brane pod uwagę w całokształcie polityki Państwa w kontekście specyfiki rolnictwa.
  9. Polityka społeczna i jej organiczny związek z polityką gospodarczą, to konieczny warunek programu narodowego. Im bardziej przejrzyste są zasady gospodarowania, proste procedury i niższe podatki, tym więcej ludzi gospodarujących na swoim, otwierających firmy, samodzielnych, posiadających nieruchomość, dorabiających się własną pracą, tym sprawniej funkcjonuje całe Państwo. Im więcej będzie promocji oraz wspierania normalności i zdrowych rodzin, tym mniej będzie potrzebnych domów dziecka, domów poprawczych, więzień i domów starców. Mniej będzie narkomanii, alkoholizmu, bezdomności, przestępstw. Inwestycja w zdrową rodzinę, to najlepsza recepta na przyszłość narodu. W dziedzinie pomocy społecznej opowiadamy się za stosowaniem zasady pomocniczości (subsydiarności), czyli pomocy umiejscowionej jak najniżej (gmina, parafia), więc jak najbliżej znanej i widocznej potrzeby, stąd najskuteczniejszej, która pozwala trafnie docierać do rzeczywiście potrzebujących’’.
IDEE PARTII. Przytoczę teraz kilka konkretnych pojęć, którymi LPR posługiwała się począwszy od utworzenia w 2001 r. i przy których chyba nadal trwa. Ustalenie już na samym początku, co konkretnie dla tej partii oznaczał na przykład ,,naród polski’’, jest kluczowe dla późniejszego wywodu – wszelkie kwestie gospodarcze i społeczne Liga będzie poruszała z odniesieniem się do tego, jakie znaczenie mają one dla narodu (czy gospodarka sprzyja prawdziwym Polakom? jaką rolę powinna pełnić kobieta w narodzie polskim? czy mniejszości narodowe, etniczne, religijne i seksualne są wrogami polskiej racji stanu?), bo też jej elektorat zazwyczaj nie interesował się zbytnio konkretnymi rozwiązaniami dla polskiej gospodarki, ufając zamiast tego niemalże populistycznym sloganom.
Dwoma kluczowymi dla LPR pojęcia są ,,naród’’ (rozumiany jako organiczna wspólnota Polaków o etniczno–kulturowym charakterze – uwzględnia przy tym również Polaków żyjących poza granicami państwa, którzy w podzięce za ich uwzględnienie powinni promować interesy Polski w aktualnych krajach zamieszkania) i ,,państwo’’ (rozumiane jako polityczna reprezentacja narodu). Na ,,naród’’ składają się trzy podstawowe elementy: ,,ludzie, ich tożsamość narodowa i zajmowane przez nich terytorium’’. ,
,,Rodzina’’ – złożona z kobiety i mężczyzny spełniających role zgodne z psychiczno-fizycznymi cechami swoich płci – to według LPR podstawowa komórka społeczna narodu i integralna część, która umożliwia jego egzystencję i rozwój poprzez prokreację utrzymującą ciągłość biologiczną, wychowywanie Polaków zgodnie z dobrymi wzorami, przekazanie im przed dorosłością niezbędnej wiedzy i umiejętności oraz kreowanie popytu i uczenie oszczędności.
Kobieta odgrywa wyjątkową rolę w światopoglądzie LPR – ze względu na inną od mężczyzny konstrukcję psychiczno-emocjonalną uznaje się ją za istotę o lepiej rozwiniętych zmysłach oraz bardziej wrażliwą, troskliwą i opiekuńczą, lecz ze względu na te cechy niezdolną do oddzielenia rozumu od emocji. Ze względu na wspomniane powyżej cechy przeznaczona jest jej rola wiernej żony i matki troszczącej się o innych członków rodziny – Liga popierała przede wszystkim te kobiety, które dla domowych obowiązków zrezygnowały z zawodowych aspiracji (miało to mieć ,,pozytywne’’ skutki: zwolnienie miejsc pracy dla bezrobotnych mężczyzn, ograniczenie wydatków publicznych na żłobki i przedszkola), z czym wiązało się kilka jej propozycji.
Najważniejszym był pomysł zasiłku wychowawczego wypłacanego z budżetu państwa, początkowo dla wszystkich kobiet, później tylko dla wychowujących czwórkę lub więcej dzieci mających poniżej 16 lat (zasiłek miał pierwotnie wynosić 10% średniej krajowej dla matki z jednym dzieckiem, 25% dla matki z dwójką dzieci, 50% – z trójką, 100% – z czwórką i więcej; średnia krajowa wynosiła w momencie zgłoszenia projektu w 2005 r. 2400 zł brutto). Postulowano także odprowadzanie przez państwo do ZUS składek emerytalnych i wprowadzenie dodatków emerytalnych dla niepracujących kobiet. Dla pracujących matek proponowano wydłużenie urlopu macierzyńskiego o 10 tygodni w stosunku do obowiązujących wówczas przepisów oraz prawne zagwarantowanie ochrony dla kobiet powracających do pracy po urlopie macierzyńskim i wychowawczym z możliwością przekazania ojcu dziecka części urlopu macierzyńskiego w przypadku konieczności nagłego powrotu matki do pracy.
,,Państwo’’ powinno mieć w przekonaniu tej partii charakter narodowy zamiast obywatelskiego – według LPR oznacza to, że podczas korzystania z praw politycznych należy kierować się przede wszystkim interesem dominującego narodu, wobec którego państwo zachowuje służebną postawę. ,,Suwerenność’’ państwa to natomiast ,,możliwość samodzielnego stanowienia prawa i decydowania o własnej polityce przez państwo polskie, bez obowiązku uwzględniania interesów i wpływów innych podmiotów politycznych’’. Dokumenty programowe Ligi z początku lat dwutysięcznych precyzowały, że ,,podstawowym celem każdego polskiego programu jest obrona suwerenności Polski jako państwa niepodległego’’.
Polska to według LPR ,,kraj bardzo jednolity ludnościowo’’ i pozbawiony zatem ,,większych konfliktów etnicznych i wyznaniowych’’ – Liga nie uznaje mniejszości etnicznych, stawiając zamiast tego w ich miejsce mniejszości religijne (dlatego też wyznanie stanowi dla LPR jedną z kluczowych kwestii – działacz LPR, Maciej Giertych, napisał nawet pewnego razu, że katolicyzm stanowi istotę polskości, a w 2008 r. LPR sprzeciwiała się uznaniu przez Polskę Kosowa, tłumacząc, że to atak na chrześcijaństwo i tworzenie miejsca dla cywilizacji islamu [dla przykładu artykuł ,,Jeśli albańskie Kosovo, to Wileńszczyzna dla Polaków’’ na stronie internetowej LPR]). ,,Europa’’ to natomiast ,,kontynent Państw, które są własnością swoich Narodów’’, zaś wymarzoną formą integracji europejskiej jest ,,Europa Ojczyzn/Suwerennych Państw Narodowych’’ (zamiast federalizacji współpraca polityczna, gospodarcza i kulturowa niepodległych państw narodowych, szanujących wzajemnie swoje prawa, tożsamość i różnorodność).
Według LPR głównymi przeciwnikami Polski na arenie międzynarodowej są w większym stopniu Niemcy (których rosnące ambicje mają stanowią zagrożenie dla pozostałych krajów Unii Europejskiej, a których wysiedleńcy z czasów wojny grożą Polsce żądaniami zwrotu mienia) i w nieco mniejszym Rosja (europoseł LPR Wojciech Wierzejski mówił, że ,,obcy, wróg jest niczym innym jak wrogiem – Niemiec, Moskal’’, a Maciej Giertych pisał: ,,Bazując na doświadczeniach z historii, w największym skrócie można powiedzieć, że Rosja zawsze starała się podporządkować sobie Polskę, a Niemcy starały się nas wykorzenić [ausrotten] albo przez germanizację, albo przez eksterminację. Ta bolesna prawda utrudnia normowanie sąsiedzkich stosunków. Przy każdej okazji we wzajemnych relacjach powraca niepokój, że te odwieczne sentymenty dojdą do głosu w przyszłości’’).
Inne zagrożenie dla polskości stanowią imigranci, lecz nie wszyscy – w celu wyjaśnienia tej zawiłej kwestii niezbędne jest spojrzenie LPR na kwestię cywilizacji. Wydaje mi się, że ta myśl z artykułu ,,Cywilizacja łacińska’’ Macieja Giertycha w numerze ,,Opoki w kraju’’ z lutego 2017 r. dobrze wyjaśnia, co ludzie powiązania z tym ruchem rozumieją pod tym pojęciem: ,,Multi–kulti to ewidentnie nieudany projekt. Teza, iż różne cywilizacje mogą żyć w zgodzie, przenikać się i wzajemnie się wzbogacać nie sprawdziła się. Zgodnie z nauką [Feliksa] Konecznego dziś na świecie jest 9 cywilizacji (w kolejności starożytności): chińska, bramińska, żydowska, tybetańska, numidyjska (Berberzy), turańska (Rosja, Turcja), bizantyńska (Prusy, Serbia), łacińska (zachodnio–europejska) i arabska. Nie ma możliwości by się one zjednoczyły’’. Giertych w taki oto sposób opisał cywilizację łacińską, do której wedle LPR należy Polska (jest to przy okazji całkiem dobry ogólny wykład poglądów środowiska powiązanego z LPR przynajmniej do roku 2017):
,,Przede wszystkim postuluję jawną współpracę państw i narodów cywilizacji łacińskiej. Trzeba wejść w porozumienia na bazie zasad cywilizacji łacińskiej. Nie chodzi tu o stworzenie jednego wspólnego państwa. Wręcz przeciwnie, chodzi o podtrzymanie zasady, że państwa są narodowe i mają swoją odrębną tożsamość, nie kwestionowaną przez sąsiadów. Pierwszą i podstawową zasadą łączącą te państwa i narody winna być treuga Dei, zasada, że nie prowadzi się wojen między tymi państwami, a spory załatwia się przez negocjacje. […] Cywilizacja łacińska szanuje świadomość narodową. […]
Następną zasadą, która musi łączyć państwa i narody cywilizacji łacińskiej jest uznawanie jednej i tej samej etyki w życiu prywatnym, zbiorowym, państwowym i międzynarodowym. Etyka musi być jedna i musi obowiązywać we wszystkim, co się robi. […] My musimy mieć jedną etykę do wszystkich spraw. Mało tego. Musimy postulować etykę totalną, która ma obowiązywać we wszystkich działaniach, we wszystkich dziedzinach.
O jaką etykę chodzi? Oczywiście o etykę opartą na prawie naturalnym. Najbardziej wyraża ją Kościół katolicki. Wiele krajów protestanckich nie zdaje sobie z tego sprawy, że w zasadzie hołdują etyce opartej na prawie naturalnym. Dziś nieraz obserwujemy, że do prawa wpisywane są treści niezgodne z prawem naturalnym. Dotyczy to też krajów katolickich. Ale proszę zwrócić uwagę, że prawa gejów, eutanazję, czy aborcję uzasadnia się tolerancją, sprawiedliwością, równością, wolnością itd., a więc kryteriami etycznymi, a nie interesem państwa, wolą władcy, czy odmiennością etyki wobec obcych. Myślenie prawodawców jest łacińskie, ale świadomość etyczna ułomna. Z prawa stanowionego żadna etyka się nie wyłoni. Z błędnego prawa może się tylko wyłonić stan amoralny, czy wręcz acywilizacyjny. […]
Oczywiście w cywilizacji łacińskiej dążymy do tego, by prawo, zakazy i nakazy, uwzględniały prawo naturalne, by były zgodne z etyką. Stale zmieniamy prawo, by jak najlepiej uzgodnić je z etyką. Nie wolno nam czynić zła, nawet jeżeli prawo pisane na to pozwala. Jeżeli prawo jest defektowe, to obowiązuje etyka przed prawem. […]
Istotą państwa cywilizacji łacińskiej jest posiadanie dualizmu prawnego, prawa państwowego i prawa prywatnego. Prawo prywatne polega na tym, że różne instytucje powstają dobrowolnie i piszą swoje prawa, a państwu nic do tego. Dotyczy to partii politycznych, stowarzyszeń zawodowych, uniwersytetów, prywatnych szkół, zrzeszeń etnicznych czy stanowych, różnych organizacji, których mnogość jest jedną z cech cywilizacji łacińskiej. To właśnie rozumie się pod pojęciem wolności i nic innego. Prawo państwowe reguluje sprawy ogólne, dotyczące wszystkich obywateli. Prawo jednostki, rodziny, czy danej grupy kończy się tam, gdzie zaczyna prawo innej. To, jakie struktury ma szkolny związek filatelistyczny, czy sportowy, względnie Centrala Związków Zawodowych, bądź Sorbona, nie powinno państwa obchodzić. Podobnie państwo nie powinno się wtrącać w to, jak funkcjonują zrzeszenia religijne, kościoły, zakony, parafie i diecezje. […] W państwach cywilizacji łacińskiej obowiązuje wolność religijna. Każdy jednak, również imigrant innowierca, musi szanować obowiązujące prawo państwowe np. zabraniające zabijania kogokolwiek, niewolnictwa, stosunków płciowych z nieletnimi, czy kobiecego obrzezania. […]
W cywilizacji łacińskiej uznajemy dwie władze, świecką i duchową. Kościoły nie powinny dążyć do klerykalizacji państwa. To by prowadziło do gromadności, a tymczasem cywilizacja łacińska opiera się na personalizmie, bez sakralizacji cywilizacji […] Tymczasem w cywilizacji łacińskiej chodzi o to, by ani państwo nie ingerowało w pracę Kościołów, ani Kościoły w pracę państwa. […] To oczywiście nie zwalnia Kościołów z obowiązku precyzowania co jest, a co nie jest etyczne. Władza ustawodawcza potrzebuje takich wskazówek do swej codziennej pracy. Dążymy do poprawiania wszystkiego i chcemy to robić zgodnie z etyką. W tym i tylko w tym leży supremacja władzy duchowej nad świecką.
Przy okazji warto podkreślić, że konkubinat, czy kohabitacja to sprawa prywatna, natomiast małżeństwo, to sprawa publiczna, a więc państwowa. Państwo musi chronić instytucję małżeństwa, a do cudzołóstwa się nie wtrącać. Dożywotnia monogamia to fundament cywilizacji łacińskiej. Na żadną stałą, czy seryjną poligamię, zgody być nie może.
[…] W cywilizacji łacińskiej jest dualizm prawny, równolegle funkcjonuje prawo państwowe i prawo prywatne. To promuje życie organiczne społeczeństwa, podczas gdy dyktat państwa daje mechanizację i ubezwłasnowolnia społeczeństwo.
By społeczeństwo dobrze funkcjonowało, sądownictwo musi być niezależne od władzy wykonawczej. Nie może podlegać woli rządzących. Tylko cywilizacja łacińska to zapewnia. Wszelkie próby ingerencji władz w sądownictwo, czy prokuraturę to przejawy wpływów cywilizacji obcych.
[…] W naszej cywilizacji obowiązuje zasada pomocniczości. Jak najwięcej spraw ma być załatwianych na jak najniższym szczeblu. Co może zrobić gmina, niech się nie wtrąca powiat, co może zrobić powiat, niech się nie wtrąca województwo, co może zrobić województwo czy miasto, niech się nie wtrąca rząd. To samo dotyczy związków państw takich jak Unia Europejska. Niech się Bruksela nie wtrąca w sprawy, które ze spokojem mogą załatwić same państwa członkowskie. Oficjalnie obowiązuje zasada subsydiarności, ale mamy też sporo niepotrzebnego wtrącania się centrali UE do tego, co dzieje się wewnątrz państw członkowskich. […]
Oczywiście, taka postawa generuje nierówność. Nie boimy się nierówności. Wręcz przeciwnie, widzimy w niej mechanizm postępu. Obserwując tych lepszych, bogatszych, mądrzejszych staramy się ich naśladować, a nawet wyprzedzić i tą drogą zapewniany jest postęp. Dotyczy to zarówno postawy indywidualnej, jak i różnych zbiorowości, do szczebla państwowego włącznie. Równaj wzwyż! To winno być głównym hasłem cywilizacji łacińskiej.
Oznacza to stawianie na personalizm, na promocję indywidualnego rozwoju każdego i wszystkiego. Inne cywilizacje hołdują komunalizmowi.
Główną rolą państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego. Państwo powinno troszczyć się o to, by było jak najwięcej podmiotów ekonomicznie niezależnych oraz by silniejsze nie połykały słabszych.
W cywilizacji łacińskiej państwo i każda władza ma służyć społeczeństwu, ma mieć postawę służebną. W innych cywilizacjach, społeczeństwo jest na usługach państwa.
W państwie cywilizacji łacińskiej wszystkie funkcje państwowe i sądownicze winne być w rękach ludzi akceptujących cywilizację łacińską, a więc w niej wychowanych, bądź ją adoptujących. [...]’’.
Z tego też powodu robotnicy sezonowi z Białorusi i Ukrainy nie są uznawani za wrogów ,,polskości’’ (pochodzą bowiem z tego samego ,,kręgu cywilizacyjnego’’), lecz imigranci z Bliskiego Wschodu to już odwieczni wrogowie – ,,Islam i Turańszczyzna’’ – których ,,ekspansji’’ Unia Europejska ulega ze względu na ,,fałsz tolerancyjności, relatywizmu i kosmopolityzmu zatruwającego kulturotwórcze elity’’ (tezy z wydanej w 2004 r. pracy ,,My wybieramy Polskę’’ Wierzejskiego).
POGLĄDY NA KONTROWERSYJNE KWESTIE. Wielce negatywną opinię działacze LPR mają w kwestii mniejszości LGBT (bardziej obmierzłą sprawą wydaje się jej działaczom może tylko aborcja – bo czym innym wyjaśnić, że w grudniu 2016 r., lata po zerwaniu partii z PiS-em, Maciej Giertych sympatyzował z anty-aborcyjnym projektem Ordo Iuris, odrzuconym przez Sejm już po pierwszym czytaniu?) – tezy stawiane przez nich podczas swojej pierwotnej działalności w Sejmie IV kadencji nie różnią się zbytnio od stanowiska okazywanego już lata po tym, jak Liga poróżniła się już z Kaczyńskim. Wydaje mi się, że jest to właśnie ta kwestia, o której powinno przypominać się ludziom, którzy nagle polubili Giertycha za jego potępiające PiS wpisy w mediach społecznościowych – nie można zapominać, że źródeł niektórych obecnych zachowań PiS i Konfederacji należy szukać w Lidze Polskich Rodzin.
W listopadzie 2004 r. LPR urządziła kontrmarsz przeciwko ,,Marszowi Tolerancji’’ w Poznaniu, wznosząc okrzyki o treści: ,,Grobelny decydent, zboczeńców prezydent’’, ,,Gejowska rodzina to wytwór Lenina’’ czy ,,Gejowskie śmieci, ręce precz od dzieci’’ (Marcin Rostowski z tamtejszej Młodzieży Wszechpolskiej stwierdził później: ,,To pikieta w obronie tradycyjnego modelu rodziny. Nie godzimy się na propagowanie postaw homoseksualnych, na wykorzystywanie problemów osób niepełnosprawnych przez środowiska dewiantów, którzy nagle niespodziewanie stają w obronie ich ,praw’’’).
W styczniu 2005 r. europoseł LPR Wojciech Wierzejski zamieścił na swojej stronie dane osobowe (imiona, nazwiska i adresy mailowe – opisane jako ,,lista gejów i lesbijek atakujących Marszałka’’) osób, które wysyłały do niego wiadomości po tym, jak stwierdził o organizatorach Parady Równości w Warszawie: ,,Ręki nie podaję ze względów higienicznych. Uścisk dłoni może być formą przenoszenia chorób’’.
W marcu 2007 r. pochodzący z LPR wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski zapowiadał, że przygotowany zostanie specjalny projekt ustawy zakazującej ,,propagandy homoseksualnej’’ w szkołach pod karą grzywny lub ograniczenia wolności, a Roman Giertych podczas spotkania ministrów edukacji UE wygłosił przemówienie, w którym padły słowa: ,,Dowiedziałem się ostatnio, że dzieci (jedenastoletni) chłopcy będą uczestniczyć na jednej z parad homoseksualnych i że władze jednego z europejskich miast wydały zgodę na taką propagandę. Wiem, że w niektórych krajach temat poruszany przeze mnie jest tematem tabu. Na szczęście w mojej Ojczyźnie potrafimy mówić o tym szczerze. Propaganda homoseksualizmu dociera do coraz młodszych dzieci. W niektórych krajach zabrania się dzieciom nawet w szpitalach mówić, czy czytać o mamie i tacie, albowiem może to rzekomo naruszać prawa mniejszości. Otrząśnijmy się z tej nieroztropnej poprawności politycznej. Jeżeli nie będziemy ze wszystkich sił wzmacniać rodziny, to jako kontynent nie ma dla nas przyszłości. Będziemy kontynentem zasiedlonym przez dbających o rodzinę przedstawicieli świata islamu. Nie możemy również w nauczaniu młodzieży propagować za normalne związki pomiędzy osobami tej samej płci, gdy obiektywnie są one odchyleniami od prawa naturalnego. Nie chodzi tutaj o dyskryminowanie kogokolwiek. Wręcz przeciwnie! Prawda nikogo nie dyskryminuje, a każdy człowiek bez względu na swoje słabości jest godny szacunku, ochrony i zrozumienia’’.
W maju tego samego roku Krzysztof Bosak i Anna Jabłońska-Siarkowska skierowali do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz list protestujący przeciwko – wyrażenie z listu – ,,paradzie homoseksualistów’’, w którym to padły następujące słowa: ,,Dyskryminacja, nietolerancja, zamachy na wolność i demokrację są stale obecne w ,dyskursie gejowskim’. Ponadto niepokoją powiązania tego środowiska ze światem pedofilskim. Dotychczasowe doświadczenia z organizacji tego typu imprez, zarówno w Polsce jak i na całym świecie, ukazują wyraźnie, iż ich celem jest publiczne propagowanie homoseksualnego stylu życia. Prezentowane przez uczestników parad poglądy i postulaty polityczne niewątpliwie godzą w konstytucyjne wartości małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa, znajdujące się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej, jak i właśnie w moralność publiczną, także podlegającą prawnej ochronie’’.
W styczniu 2013 r. – po wywiadzie udzielonym ,,Gazecie Wyborczej’’ – Roman Giertych będzie odpierał zarzuty Tadeusza Rydzyka w skierowanym do niego liście. Wśród odpowiedzi Giertycha znajdzie się takowa: ,,Nigdy nie zmieniłem swoich negatywnych poglądów odnośnie do ideologii ruchów homoseksualnych. W przywoływanym wywiadzie do Gazety Wyborczej nie byłem pytany o swój stosunek do tejże ideologii, ale o ocenę pewnych retorycznych sformułowań pod adresem osób, które uczestniczą w paradach homoseksualnych’’.
W październiku 2016 r. Rada Polityczna LPR wydała odezwę ,,PiS zagrożeniem dla Polski i Kościoła’’, w której jedno z zachowań świadczących na niekorzyść rządzącej partii zostało ukazane w taki sposób: ,,Z drugiej jednak strony, ostatnia zgoda rządu PiS na realizację wytycznych dotyczących szczególnego traktowania lesbijek, gejów, biseksualistów, transseksualistów i interseksualistów (lista działań na rzecz osób LGBTI), oraz wypowiedzi i działania czołowych przedstawicieli partii rządzącej, a przede wszystkim głosowania PiS, zarówno wcześniejsze, jak te ostatnie, w sprawie ochrony życia ludzkiego, w jaskrawy sposób obnażają ich rzeczywiste poglądy i nijak mają się do składanych, przedwyborczych deklaracji oraz pokładanych w nich nadziei przez zbyt naiwną i łatwowierną część elektoratu patriotyczno-katolickiego, duchowieństwa i obrońców życia’’.
W artykule ,,Arogancja PiS’’ Macieja Giertycha (numer ,,Opoki w kraju’’ z kwietnia 2017 r.) wśród utyskiwań na działalność tej partii padł zarzut, że ,,Do szkół średnich wprowadza się edukację seksualną (http://stop-seksualizacji.pl/index.php/co-zrobilismy/item/315-pis-przeznaczyl-9-mln-zl-na-seksedukatorow-w-szkolach) zgodnie z wymogami płynącymi z Rady Europy i od środowisk LGBTI. 19 grudnia 2016 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ ostatecznie zatwierdziło minimalną większością głosów (84 do 77) decyzję o utworzeniu mandatu Niezależnego Eksperta ONZ ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na „orientację seksualną i tożsamość genderową”. Polska była za tą decyzją. W ten sposób dokonano po raz pierwszy w historii ONZ instytucjonalizacji agendy LGBT. Oto jak katolicki rząd PiS reprezentuje Polskę na forum ONZ. Gdy w marcu 2017 w ONZ przygotowywano sesję Komisji ds. Statusu Kobiet, która ma się zakończyć przyjęciem dokumentu końcowego, Polska poparła poprawkę forsowaną przez UE mającą ograniczyć prawa rodzicielskie, a promującą seksualizację dzieci i aborcje. (http://www.m.pch24.pl/polska-popiera-gender-i-aborcje-wsrod-nieletnich—cicha-akceptacja-rzadu-dla-chorej-ideologii,50100,i.html)’’.
Wreszcie Zarząd Główny LPR zwrócił się z apelem do opozycji przed jesiennymi wyborami samorządowymi w 2018 r., aby ,,nie podnosiła haseł antykościelnych, antykatolickich, związanych z tematyką LGBT, czy aborcją, ponieważ w oczywisty sposób ją to osłabia, czy wręcz skazuje na niepowodzenie, przez fałszowanie istoty toczonego z PiS sporu, przekierowując go na sprawy światopoglądowe, co służy wyłącznie Kaczyńskiemu, wzmacniając i uwiarygadniając PiS, wpychając niejako dużą część elektoratu w objęcia rządzącego ugrupowania, nie dając mu żadnego wyboru, czyli akceptowalnej alternatywy z punktu widzenia wyznawanych wartości’’.
Zaskakująco, Liga zdaje się w żadnym momencie nie być zdecydowanie przeciwna energii odnawialnej czy szczepieniom, a w każdym razie nie znalazłem takich informacji. Rzecz jasna, nigdy nie miała ona okazji zostać partią dyktującą kierunek krajowej polityki, dlatego też przy opisie jej stosunku do tych dwóch problemów opieram się na strzępach informacji z jej strony internetowej.
W sierpniu 2007 r. LPR zorganizowała w Sejmie konferencję dotyczącą przyszłości polskiej energii, w której udział wzięli z ramienia Ligi była wiceminister gospodarki Elżbieta Wilczyńska i wiceminister rozwoju regionalnego Janusz Mikuła: wygłaszali oni tezy, że szukanie nowych źródeł pozyskiwania energii to realne wyzwanie (co prawda rozpatrywano głównie biomasę i energię geotermalną). Niemniej już rok później – w grudniu 2008 r. – działacz LPR Mirosław Orzechowski będzie się oburzał podczas spotkania z sympatykami partii w Lublinie między innymi na to, że wskutek ograniczenia emisji dwutlenku węgla upadnie przemysł na Śląsku.
W kwestii szczepionek – Mirosław Marcinów, wiceprezes Zarządu Miejskiego LPR w Szczecinie, pisał w październiku 2005 r. do prezydenta tego miasta, aby sfinansowało ono zakup szczepionek przeciwko grypie dla najuboższych mieszkańców, a w czerwcu tego samego roku posłanka LPR Elżbieta Ratajczak pomogła zebrać pieniądze na szczepienia dla chorej dziewczynki.
W kwestii stosunku partii do panującej epidemii koronawirusa wiadomo tylko tyle, ile pojawiło się w jedynym dotyczącym go oficjalnym stanowisku ZG LPR z 3 kwietnia 2020 r.: Liga pochwaliła szeregowych ludzi przeciwstawiających się wirusowi [,,Jakże budujące, wspaniałe, a nawet bohaterskie są postawy i zachowania osób i służb będących na pierwszej linii frontu walki z epidemią (szeroko pojęta służba zdrowia) oraz tych szczególnie narażonych na działanie wirusa z racji wykonywanego zawodu (produkcja i sprzedaż artykułów spożywczych, komunikacja, służby oczyszczania itp.), zapewniających podstawowe potrzeby Polaków w tym jakże wyjątkowym, oby jak najkrótszym, okresie. Wielkie ukłony i podziękowania należy kierować pod adresem władz samorządowych różnych szczebli, organizacji społecznych, korporacji zawodowych, przedsiębiorców oraz obywateli zaangażowanych w różnych akcjach wspomagających i wspierających walkę z zagrożeniem epidemiologicznym w Polsce’’], lecz większość stanowiska stanowiły oskarżenia stawiane rządowi, który LPR obarczyła winą za zastaną sytuację [,,W sposób jaskrawy widać, że nie zdrowie i bezpieczeństwo Polaków, ale polityczne, partyjne i partykularne interesy są dla Kaczyńskiego i PiS najważniejsze. Świadczy o tym nie tylko brak wyposażenia szpitali, lekarzy, niedobór masek, respiratorów, czy testów, co niewątpliwie zaniża faktyczną liczbę chorych (tzw. zasada stłuczonego termometru), ale również fakt braku formalnego wprowadzenia stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej (pomimo bezprawnego, w tej sytuacji, stosowania ich obostrzeń), jak najbardziej uzasadnionego, ponieważ wówczas przesunięciu uległyby wybory prezydenckie, a tego Kaczyński nie chce’’].
Link do poprzednich Przeglądów Partii dla tych, którzy będą czytać ten post mobilnie na Polska.
submitted by BalQn to PolskaPolityka [link] [comments]


2020.04.14 09:59 ObjectiveClub5 Dla wspaniałych fajerwerków moja matka uśmiechnęła się radośnie i ciężko pracowała przez całe życie

Dla wspaniałych fajerwerków moja matka uśmiechnęła się radośnie i ciężko pracowała przez całe życie

https://preview.redd.it/ocny57uppqs41.jpg?width=800&format=pjpg&auto=webp&s=b3b7da6b0a6f3ae739b18acc5e0aae2a457e4130
浏阳庆泰烟花 黄蔚德:为了绚烂的烟花下,母亲开心的笑容,奋斗一生
Liuyang Qingtai Fajerwerki Huang Weide: Dla wspaniałych fajerwerków moja matka uśmiechnęła się radośnie i ciężko pracowała przez całe życie
她是个历经磨难的女人,出生在战乱的时代,成长在贫穷饥饿的年代。她叫陈玉兰。青春时期,陈玉兰经人介绍嫁给了一个质朴诚实的男人,生育了一双儿女,当她感到幸福终于降临她的身边时,家中的顶梁柱丈夫却意外去世,那一年她的儿子才刚满四岁,女儿才咿呀学语。颠簸的命运,坎坷的经历,重重将这个淳朴的女人击垮,她抱着一双儿女撕心裂肺的哭到晕厥,待她醒来时,儿子站在床边端了一杯水她喝,指着窗外对她说:“妈妈,你看,过年了,外面放爆竹,好美……”陈玉兰擦干眼泪,紧紧的抱紧儿子和女儿……
Jest kobietą, która znosi trudy, urodziła się w czasie wojny, dorastała w czasach ubóstwa i głodu. Nazywa się Chen Yulan. W młodości Chen Yulan przedstawiła, że wyszła za prostego i uczciwego mężczyznę i urodziła dwójkę dzieci, a kiedy wreszcie przyszło jej szczęście, jej mąż nieoczekiwanie zmarł, a jej syn miał zaledwie cztery lata. , Moja córka bełkotała i uczyła się. Trudny los, wyboiste doświadczenie zmiażdżyły tę prostą kobietę, płakała z dwójką dzieci, ze złamanym sercem i zemdlała. Kiedy się obudziła, syn stanął przy łóżku i przyniósł jej szklankę wody. Spojrzawszy przez okno, powiedziała: „Mamo, spójrz, to chiński nowy rok. Pięknie jest mieć petardy na zewnątrz ...” Chen Yulan otarł łzy i mocno przytulił syna i córkę…
从这以后,这个淳朴的女人就挑起家庭的重担,不辞劳苦的工作,她质朴的心愿就是能够让儿女能够有口饭吃,过年过节也能够跟儿女放几个爆竹。父亲离去时的那一年的烟花,母亲的泪,那一幕像一枚印记一般铭记在黄蔚德内心的深处。看着母亲的流淌的汗水,日渐佝偻的身体,少年的黄蔚德小学读到三年级就辍学,到一家爆竹厂做小工,主动选择最危险的给爆竹加火药的工作,只为一天能够多赚几毛钱工资。
Od tamtej pory ta prosta kobieta obciążyła rodzinę i ciężko pracowała, a jej prostym życzeniem jest, aby jej dzieci mogły jeść i jeść, oraz aby wraz z dziećmi założyła kilka petard w czasie Nowego Roku i Nowego Roku. Fajerwerki tego roku, kiedy mój ojciec wyszedł, łzy matki, scena została odciskana w głębi serca Huanga Weide'a jak znak. Obserwując pot i rosnące ciało matki, młoda szkoła podstawowa Huang Weide porzuciła szkołę, gdy był w trzeciej klasie, pracowała jako drobny pracownik w fabryce petard i podjęła inicjatywę wyboru najbardziej niebezpiecznej pracy polegającej na dodaniu prochu do petardy. Tylko na jeden dzień zarabiał więcej Kilka centów pensji.
就这样一做就是十二年,从计件小工,做到烟花技术师父,勤奋好学的黄蔚德那时最大的愿望就是,希望母亲不要那么辛苦,家里人能够每餐都能吃顿饱饭,过节过年,能陪母亲妹妹一起放爆竹。改革开放的春风终于吹到了浏阳,黄蔚德在家里开了个小小的烟花作坊,得益于母亲和黄蔚德多年来经常将家中的粮米赠送给村里没有饭吃的村民,很多人都主动来给黄蔚德做手工,村里大事小事喜事节日也都会来黄蔚德家里买烟花爆竹。黄蔚德的烟花作坊很快就做的红火起来。
Było to dwanaście lat: od akordu, mistrza technologii fajerwerków, pracowitego i pracowitego największym pragnieniem Huanga Weide w tym czasie było mieć nadzieję, że jego matka nie będzie taka ciężka. Nowy Rok może towarzyszyć matce i siostrze z petardami. Wiosenna bryza reform i otwarcia wreszcie uderzyła w Liuyang Huang Weide otworzył w domu małe warsztaty z fajerwerkami. Dzięki swojej matce i Huang Weide często przekazywał zboże i ryż w swoim domu wieśniakom, którzy nie mieli jedzenia w wiosce. Wiele osób podjęło inicjatywę, aby dać Huang Weide zajmuje się sztuką i rzemiosłem, a główne wydarzenia w wiosce i szczęśliwe wydarzenia przybędą również do domu Huang Weide, aby kupić fajerwerki i petardy. Warsztaty fajerwerków Huanga Weide wkrótce stały się popularne.
黄蔚德的勤奋好学,乐善好施,深得人心,浏阳的第一家民营工厂浏阳水泥厂,众人把他推荐为厂长。在大家还拿着30块一个月工资的年代,黄蔚德将一家名不见经传的民营小厂,做到年利润超600万,出口全球,他花了整整十二年。
Staranność, ciężka praca i dobro Huanga Weidea podbiły serca ludzi: pierwsza prywatna fabryka Liuyanga, Liuyang Cement Factory, została przez niego rekomendowana jako dyrektor. W czasach, gdy wszyscy nadal mieli 30 pensji miesięcznie, Huang Weide sprzedał mało znaną prywatną fabrykę z rocznym zyskiem przekraczającym 6 milionów i eksportował ją na cały świat. Zajęło mu to pełne 12 lat.
那一年,也是过年,家家户户都走亲串户,烟花爆竹,热闹非凡。黄蔚德扶着母亲站在门口看小孩子们放烟花爆竹,只见一个衣衫褴褛的约莫10岁孩童,手里拿着一只碗也站在一旁看眼花,眼里写满着——希望,幸福。黄蔚德眼睛湿润了,他似乎看到了儿时的自己,他想起了父亲走的那年过年他妈妈的眼泪,他端上一大碗饭菜递给了那个乞讨的孩子,然后将口袋的钱全都掏出来交给孩子对他说:“孩子,回去跟家人吃团圆饭,放爆竹。”回头望着母亲,母亲望着黄蔚德眼里满是泪水,却绽放着欣慰的笑容。
Był to także chiński nowy rok: wszyscy poszli do rodziny, fajerwerków i petard. Huang Weide pomógł matce stanąć przy drzwiach i obserwować dzieci pokazujące fajerwerki Widziałem obdartego około 10-letniego dziecka trzymającego w ręce miskę i patrzącego na bok, oszołomionego, oczy pełne nadziei i szczęścia. . Huang Weide miał mokre oczy. Wydawało się, że widzi siebie samego z dzieciństwa. Przypomniał sobie łzy matki, kiedy jego ojciec opuścił Nowy Rok. Przyniósł dużą miskę jedzenia dla żebrającego dziecka, a następnie wyjął wszystkie pieniądze z kieszeni. Podejdź do dziecka i powiedz mu: „Dzieci, wróć na rodzinny obiad z petardami.” Spojrzawszy na matkę, matka spojrzała w oczy Huanga Weide'a pełne łez, ale uśmiech ulgi.
望着天上绚烂夺目的烟花爆竹,黄蔚德擦干眼泪,他决定重新回到烟花行业。这绚烂的烟火,述说着老百姓对国泰民安的淳朴心愿,对幸福的美好期盼。这美丽的烟火,见证着老百姓合家团圆的幸福欢乐,对喜庆的美好追求。
Patrząc na olśniewające fajerwerki i petardy na niebie, Huang Weide otarł łzy i postanowił wrócić do przemysłu fajerwerków. Ten wspaniały fajerwerk opisuje proste aspiracje ludzi do Guotai Min'an i piękną nadzieję na szczęście. Ten piękny fajerwerk świadczy o szczęściu i radości rodzinnego zjednoczenia zwykłych ludzi i pięknej pogoni za świętowaniem.
他给他的烟花事业取名——庆泰。黄蔚德希望把所有生命和全部精力都付出到这个能够给人带来希望和幸福的烟花事业里,能够帮助更多的人拥有快乐和幸福也是他母亲一生的追求和心愿。现在的黄蔚德再做烟花心愿已经不是只为家人吃饱饭,今天黄蔚德做庆泰烟花的心愿是:世界每个地方,绚烂美丽的烟花下,有着孩童天真快乐的笑脸;有着爱侣们相伴甜蜜的笑脸;有着亲人们团圆的幸福笑脸,有着喜庆时人们的欢愉;有着落寞时对希望的期盼;有着老人们对过去幸福时刻的追忆;美好的烟火,能够给人们带来喜庆吉祥,能够带给人们美好希望。美丽的烟火,是中国人的智慧,是中国人对幸福的信仰,也是中国人送给世界最好的礼物。
Swą karierę fajerwerków nazwał Qingtai. Huang Weide ma nadzieję poświęcić całe swoje życie i energię karierze fajerwerków, która może przynieść ludziom nadzieję i szczęście, a także pomóc większej liczbie ludzi w radości i szczęściu. Jest to również pogoń i pragnienie jego matki. Teraz życzenie Huang Weide'a do robienia fajerwerków nie jest już tylko pożywieniem dla jego rodziny. Dzisiaj życzenie Huanga Weide'a do robienia fajerwerków Qingtai brzmi: Wszędzie na świecie, pod wspaniałymi i pięknymi fajerwerkami, są niewinne, szczęśliwe uśmiechy dzieci; słodyczy towarzyszą kochankowie Szczęśliwe twarze po zjednoczeniu bliskich, radość ludzi, kiedy są szczęśliwi, nadzieja na nadzieję, gdy są samotni; wspomnienia starych ludzi o przeszłych szczęśliwych chwilach, piękne fajerwerki, które mogą przynieść ludziom radość i szczęście Może dać ludziom dobrą nadzieję. Piękne fajerwerki to mądrość Chińczyków, chińska wiara w szczęście i najlepszy prezent, jaki Chińczycy dają światu.
黄蔚德他传承了母亲勤奋好学,乐善好施,百善孝为先的品性,为了完成母亲一生夙愿,他把庆泰烟花,二十年的时间,从一家民营小厂,每年以30%以上的增长率,发展成固定资产1.6亿元,总占地面积超过5500亩,员工超过3000人,产能数十亿的大型烟花集团公司。从花中炮这一单品收千家万户追捧到橘子洲头烟花,奥运烟花供应商,取得国际专利无数,获得国际大奖无数,为中国的烟花行业的推动,有着历史性的意义。
Huang Weide odziedziczył po matce pracowite, pracowite i miłosierne oddanie Aby spełnić od dawna życzenia matki, wziął Qingtai Fireworks na 20 lat z małej prywatnej fabryki o rocznej stopie wzrostu ponad 30%. Rozwinął się w dużą spółkę z grupy fajerwerków z aktywami trwałymi 160 milionów juanów, o łącznej powierzchni ponad 5500 akrów, ponad 3000 pracowników i miliardami mocy produkcyjnych. Od pojedynczego przedmiotu Huahua Cannon, który jest poszukiwany przez miliony gospodarstw domowych, po Orange Island Fireworks i Olympic Fireworks Suppliers, zdobył liczne międzynarodowe patenty i liczne międzynarodowe nagrody, które mają historyczne znaczenie dla promocji chińskiego przemysłu fajerwerków.
今天已经66岁的黄蔚德谈起母亲曾经的苦难仍会眼睛湿润,他经常对人说:“我在烟花行业做了快五十年,只为了烟花能够让母亲开心的笑,我用五十年执着希望能够做到业内第一,只为让我母亲能够为儿子感到骄傲,烟花飞上天绚烂绽放的那一刻,天下母亲那一刻开心的笑,我为此,付出了我一生,无悔。”
Huang Weide, obecnie 66 lat, wciąż ma mokre oczy, gdy mówi o cierpieniu swojej matki. Często mówił ludziom: „Jestem w branży fajerwerków od prawie 50 lat. Tylko dlatego, że fajerwerki mogą sprawić, że mama się uśmiechnie, używam go przez 50 lat. Mam nadzieję, że będę pierwszym w branży, aby moja matka była dumna ze swojego syna, w chwili, gdy fajerwerki wylecą w niebo, matka świata uśmiechnęła się radośnie i zapłaciłam za to całe swoje życie ”.
盘湘文化 周君君
submitted by ObjectiveClub5 to u/ObjectiveClub5 [link] [comments]


2020.04.14 09:54 LegitimateScientist8 Dla wspaniałych fajerwerków moja matka uśmiechnęła się radośnie i ciężko pracowała przez całe życie

Dla wspaniałych fajerwerków moja matka uśmiechnęła się radośnie i ciężko pracowała przez całe życie
https://preview.redd.it/sph24rbuoqs41.jpg?width=1280&format=pjpg&auto=webp&s=01fa07980c584d770383a41f65d200619cc547bf
浏阳庆泰烟花 黄蔚德:为了绚烂的烟花下,母亲开心的笑容,奋斗一生
Liuyang Qingtai Fajerwerki Huang Weide: Dla wspaniałych fajerwerków moja matka uśmiechnęła się radośnie i ciężko pracowała przez całe życie
她是个历经磨难的女人,出生在战乱的时代,成长在贫穷饥饿的年代。她叫陈玉兰。青春时期,陈玉兰经人介绍嫁给了一个质朴诚实的男人,生育了一双儿女,当她感到幸福终于降临她的身边时,家中的顶梁柱丈夫却意外去世,那一年她的儿子才刚满四岁,女儿才咿呀学语。颠簸的命运,坎坷的经历,重重将这个淳朴的女人击垮,她抱着一双儿女撕心裂肺的哭到晕厥,待她醒来时,儿子站在床边端了一杯水她喝,指着窗外对她说:“妈妈,你看,过年了,外面放爆竹,好美……”陈玉兰擦干眼泪,紧紧的抱紧儿子和女儿……
Jest kobietą, która znosi trudy, urodziła się w czasie wojny, dorastała w czasach ubóstwa i głodu. Nazywa się Chen Yulan. W młodości Chen Yulan przedstawiła, że wyszła za prostego i uczciwego mężczyznę i urodziła dwójkę dzieci, a kiedy wreszcie przyszło jej szczęście, jej mąż nieoczekiwanie zmarł, a jej syn miał zaledwie cztery lata. , Moja córka bełkotała i uczyła się. Trudny los, wyboiste doświadczenie zmiażdżyły tę prostą kobietę, płakała z dwójką dzieci, ze złamanym sercem i zemdlała. Kiedy się obudziła, syn stanął przy łóżku i przyniósł jej szklankę wody. Spojrzawszy przez okno, powiedziała: „Mamo, spójrz, to chiński nowy rok. Pięknie jest mieć petardy na zewnątrz ...” Chen Yulan otarł łzy i mocno przytulił syna i córkę…
从这以后,这个淳朴的女人就挑起家庭的重担,不辞劳苦的工作,她质朴的心愿就是能够让儿女能够有口饭吃,过年过节也能够跟儿女放几个爆竹。父亲离去时的那一年的烟花,母亲的泪,那一幕像一枚印记一般铭记在黄蔚德内心的深处。看着母亲的流淌的汗水,日渐佝偻的身体,少年的黄蔚德小学读到三年级就辍学,到一家爆竹厂做小工,主动选择最危险的给爆竹加火药的工作,只为一天能够多赚几毛钱工资。
Od tamtej pory ta prosta kobieta obciążyła rodzinę i ciężko pracowała, a jej prostym życzeniem jest, aby jej dzieci mogły jeść i jeść, oraz aby wraz z dziećmi założyła kilka petard w czasie Nowego Roku i Nowego Roku. Fajerwerki tego roku, kiedy mój ojciec wyszedł, łzy matki, scena została odciskana w głębi serca Huanga Weide'a jak znak. Obserwując pot i rosnące ciało matki, młoda szkoła podstawowa Huang Weide porzuciła szkołę, gdy był w trzeciej klasie, pracowała jako drobny pracownik w fabryce petard i podjęła inicjatywę wyboru najbardziej niebezpiecznej pracy polegającej na dodaniu prochu do petardy. Tylko na jeden dzień zarabiał więcej Kilka centów pensji.
就这样一做就是十二年,从计件小工,做到烟花技术师父,勤奋好学的黄蔚德那时最大的愿望就是,希望母亲不要那么辛苦,家里人能够每餐都能吃顿饱饭,过节过年,能陪母亲妹妹一起放爆竹。改革开放的春风终于吹到了浏阳,黄蔚德在家里开了个小小的烟花作坊,得益于母亲和黄蔚德多年来经常将家中的粮米赠送给村里没有饭吃的村民,很多人都主动来给黄蔚德做手工,村里大事小事喜事节日也都会来黄蔚德家里买烟花爆竹。黄蔚德的烟花作坊很快就做的红火起来。
Było to dwanaście lat: od akordu, mistrza technologii fajerwerków, pracowitego i pracowitego największym pragnieniem Huanga Weide w tym czasie było mieć nadzieję, że jego matka nie będzie taka ciężka. Nowy Rok może towarzyszyć matce i siostrze z petardami. Wiosenna bryza reform i otwarcia wreszcie uderzyła w Liuyang Huang Weide otworzył w domu małe warsztaty z fajerwerkami. Dzięki swojej matce i Huang Weide często przekazywał zboże i ryż w swoim domu wieśniakom, którzy nie mieli jedzenia w wiosce. Wiele osób podjęło inicjatywę, aby dać Huang Weide zajmuje się sztuką i rzemiosłem, a główne wydarzenia w wiosce i szczęśliwe wydarzenia przybędą również do domu Huang Weide, aby kupić fajerwerki i petardy. Warsztaty fajerwerków Huanga Weide wkrótce stały się popularne.
黄蔚德的勤奋好学,乐善好施,深得人心,浏阳的第一家民营工厂浏阳水泥厂,众人把他推荐为厂长。在大家还拿着30块一个月工资的年代,黄蔚德将一家名不见经传的民营小厂,做到年利润超600万,出口全球,他花了整整十二年。
Staranność, ciężka praca i dobro Huanga Weidea podbiły serca ludzi: pierwsza prywatna fabryka Liuyanga, Liuyang Cement Factory, została przez niego rekomendowana jako dyrektor. W czasach, gdy wszyscy nadal mieli 30 pensji miesięcznie, Huang Weide sprzedał mało znaną prywatną fabrykę z rocznym zyskiem przekraczającym 6 milionów i eksportował ją na cały świat. Zajęło mu to pełne 12 lat.
那一年,也是过年,家家户户都走亲串户,烟花爆竹,热闹非凡。黄蔚德扶着母亲站在门口看小孩子们放烟花爆竹,只见一个衣衫褴褛的约莫10岁孩童,手里拿着一只碗也站在一旁看眼花,眼里写满着——希望,幸福。黄蔚德眼睛湿润了,他似乎看到了儿时的自己,他想起了父亲走的那年过年他妈妈的眼泪,他端上一大碗饭菜递给了那个乞讨的孩子,然后将口袋的钱全都掏出来交给孩子对他说:“孩子,回去跟家人吃团圆饭,放爆竹。”回头望着母亲,母亲望着黄蔚德眼里满是泪水,却绽放着欣慰的笑容。
Był to także chiński nowy rok: wszyscy poszli do rodziny, fajerwerków i petard. Huang Weide pomógł matce stanąć przy drzwiach i obserwować dzieci pokazujące fajerwerki Widziałem obdartego około 10-letniego dziecka trzymającego w ręce miskę i patrzącego na bok, oszołomionego, oczy pełne nadziei i szczęścia. . Huang Weide miał mokre oczy. Wydawało się, że widzi siebie samego z dzieciństwa. Przypomniał sobie łzy matki, kiedy jego ojciec opuścił Nowy Rok. Przyniósł dużą miskę jedzenia dla żebrającego dziecka, a następnie wyjął wszystkie pieniądze z kieszeni. Podejdź do dziecka i powiedz mu: „Dzieci, wróć na rodzinny obiad z petardami.” Spojrzawszy na matkę, matka spojrzała w oczy Huanga Weide'a pełne łez, ale uśmiech ulgi.
望着天上绚烂夺目的烟花爆竹,黄蔚德擦干眼泪,他决定重新回到烟花行业。这绚烂的烟火,述说着老百姓对国泰民安的淳朴心愿,对幸福的美好期盼。这美丽的烟火,见证着老百姓合家团圆的幸福欢乐,对喜庆的美好追求。
Patrząc na olśniewające fajerwerki i petardy na niebie, Huang Weide otarł łzy i postanowił wrócić do przemysłu fajerwerków. Ten wspaniały fajerwerk opisuje proste aspiracje ludzi do Guotai Min'an i piękną nadzieję na szczęście. Ten piękny fajerwerk świadczy o szczęściu i radości rodzinnego zjednoczenia zwykłych ludzi i pięknej pogoni za świętowaniem.
他给他的烟花事业取名——庆泰。黄蔚德希望把所有生命和全部精力都付出到这个能够给人带来希望和幸福的烟花事业里,能够帮助更多的人拥有快乐和幸福也是他母亲一生的追求和心愿。现在的黄蔚德再做烟花心愿已经不是只为家人吃饱饭,今天黄蔚德做庆泰烟花的心愿是:世界每个地方,绚烂美丽的烟花下,有着孩童天真快乐的笑脸;有着爱侣们相伴甜蜜的笑脸;有着亲人们团圆的幸福笑脸,有着喜庆时人们的欢愉;有着落寞时对希望的期盼;有着老人们对过去幸福时刻的追忆;美好的烟火,能够给人们带来喜庆吉祥,能够带给人们美好希望。美丽的烟火,是中国人的智慧,是中国人对幸福的信仰,也是中国人送给世界最好的礼物。
Swą karierę fajerwerków nazwał Qingtai. Huang Weide ma nadzieję poświęcić całe swoje życie i energię karierze fajerwerków, która może przynieść ludziom nadzieję i szczęście, a także pomóc większej liczbie ludzi w radości i szczęściu. Jest to również pogoń i pragnienie jego matki. Teraz życzenie Huang Weide'a do robienia fajerwerków nie jest już tylko pożywieniem dla jego rodziny. Dzisiaj życzenie Huanga Weide'a do robienia fajerwerków Qingtai brzmi: Wszędzie na świecie, pod wspaniałymi i pięknymi fajerwerkami, są niewinne, szczęśliwe uśmiechy dzieci; słodyczy towarzyszą kochankowie Szczęśliwe twarze po zjednoczeniu bliskich, radość ludzi, kiedy są szczęśliwi, nadzieja na nadzieję, gdy są samotni; wspomnienia starych ludzi o przeszłych szczęśliwych chwilach, piękne fajerwerki, które mogą przynieść ludziom radość i szczęście Może dać ludziom dobrą nadzieję. Piękne fajerwerki to mądrość Chińczyków, chińska wiara w szczęście i najlepszy prezent, jaki Chińczycy dają światu.
黄蔚德他传承了母亲勤奋好学,乐善好施,百善孝为先的品性,为了完成母亲一生夙愿,他把庆泰烟花,二十年的时间,从一家民营小厂,每年以30%以上的增长率,发展成固定资产1.6亿元,总占地面积超过5500亩,员工超过3000人,产能数十亿的大型烟花集团公司。从花中炮这一单品收千家万户追捧到橘子洲头烟花,奥运烟花供应商,取得国际专利无数,获得国际大奖无数,为中国的烟花行业的推动,有着历史性的意义。
Huang Weide odziedziczył po matce pracowite, pracowite i miłosierne oddanie Aby spełnić od dawna życzenia matki, wziął Qingtai Fireworks na 20 lat z małej prywatnej fabryki o rocznej stopie wzrostu ponad 30%. Rozwinął się w dużą spółkę z grupy fajerwerków z aktywami trwałymi 160 milionów juanów, o łącznej powierzchni ponad 5500 akrów, ponad 3000 pracowników i miliardami mocy produkcyjnych. Od pojedynczego przedmiotu Huahua Cannon, który jest poszukiwany przez miliony gospodarstw domowych, po Orange Island Fireworks i Olympic Fireworks Suppliers, zdobył liczne międzynarodowe patenty i liczne międzynarodowe nagrody, które mają historyczne znaczenie dla promocji chińskiego przemysłu fajerwerków.
今天已经66岁的黄蔚德谈起母亲曾经的苦难仍会眼睛湿润,他经常对人说:“我在烟花行业做了快五十年,只为了烟花能够让母亲开心的笑,我用五十年执着希望能够做到业内第一,只为让我母亲能够为儿子感到骄傲,烟花飞上天绚烂绽放的那一刻,天下母亲那一刻开心的笑,我为此,付出了我一生,无悔。”
Huang Weide, obecnie 66 lat, wciąż ma mokre oczy, gdy mówi o cierpieniu swojej matki. Często mówił ludziom: „Jestem w branży fajerwerków od prawie 50 lat. Tylko dlatego, że fajerwerki mogą sprawić, że mama się uśmiechnie, używam go przez 50 lat. Mam nadzieję, że będę pierwszym w branży, aby moja matka była dumna ze swojego syna, w chwili, gdy fajerwerki wylecą w niebo, matka świata uśmiechnęła się radośnie i zapłaciłam za to całe swoje życie ”.
submitted by LegitimateScientist8 to u/LegitimateScientist8 [link] [comments]


2020.01.08 15:25 tuwxyz Matematyczny grzech pierworodny

Czy wolny rynek musi być niesprawiedliwy? Czy wymiana opinii musi prowadzić do głębokiej polaryzacji? Nowa nauka o układach złożonych podważa wiele społecznych mitów.
Karol Jałochowski (Polityka )
Wydaje się, że nie ma nic bardziej naturalnego i sprawiedliwego od dobrowolnego spotkania dwóch osób, podczas którego dochodzi do wymiany dóbr. Uważa się, że stabilność ekonomii zależy od równowagi między podażą a popytem, potrzebami uczestników rynku, który zwykło się nazywać wolnym. Okazuje się jednak, że trzeba zakwestionować i pojęcie równowagi, i wolności.
Ewa. Wąż. Jabłko. Zestaw, z którego każdy złoży mit o grzechu pierworodnym. Spójrzmy jednak na tę historię inaczej. Zrywając jabłko, pierwsza kobieta dokonała pierwszej w dziejach ludzkości transakcji handlowej: nabyła owoc. Ale nie o owoc tu chodzi, on jest tylko symbolem wiedzy. Ewa musi za nią zapłacić: utratą rozmaitych przywilejów związanych z życiem w rajskim ogrodzie (nieśmiertelności itd.). Sprzedawcą jest wąż. W jaki sposób zgromadził towar, który oferuje? Nie wiadomo. Można przypuszczać, że jak większość oligarchów dysponował dużym kapitałem początkowym. Rajska równowaga została zaburzona. Symetria między człowiekiem a gadem złamana. Cena znacznie przekroczyła koszty poniesione przez węża. To w jego kierunku nastąpił transfer majątku, co zaważyło na dalszych losach Ewy. Wkrótce miała zasilić grupę, którą dziś zwiemy 99 procentami. Miażdżącą większość, która ma i może bardzo niewiele.
Bogactwa skapywanie Bruce M. Boghosian, matematyk z Tufts University, wyjaśnia, jak mogło dojść do katastrofalnej asymetrii w podziale majątku, do pojawienia się 1 proc. najbogatszych. Używa w tym celu tzw. modelowania agentowego, niemal żywcemprzeniesionego z fizyki statystycznej, od lat 70. stosowanego do komputerowego symulowania zjawisk społecznych i ekonomicznych. A konkretniej: rozwija tzw. model sprzedaży garażowej, którego autorem jest Anirban Chakraborti, fizyk z Jawaharlal Nehru University.
W tego typu transakcjach towar wędruje od sprzedawcy do kupującego, a pieniądze odwrotnie. Jeśli wartość towaru odpowiada dokładnie jego cenie, nie dochodzi do przepływu majątku. Ale czasem pojawia się mały błąd – kupujący przepłaca albo sprzedający przesadnie obniża cenę. Wtedy można mówić o przepływie majątku.
Nie ma problemu, kiedy zdarza się to raz czy dwa. Chakraborti odkrył jednak na początku wieku, że kiedy w grze rynkowej uczestniczą masy jednostek, a liczbę transakcji liczy się w bilionach, tego typu niewielkie błędy z czasem się akumulują i prowadzą w nieunikniony sposób do spektakularnych nierówności zgromadzonego majątku. Nawet jeśli wynik pojedynczej transakcji dyktowany jest przypadkiem, nawet jeśli wybór pokrzywdzonej strony odbywa się za sprawą rzutu monety, to z czasem niemal cały majątek trafia do rąk jednego tylko uczestnika gry. Tak się rodzi oligarchia.
Wolny rynek jest jak kasyno, zauważa Boghosian. Im dłużej w nim przebywasz, tym bardziej prawdopodobna staje się przegrana. Z tym że jest to kasyno, z którego nie sposób wyjść. A ponieważ przebywa w nim ponad 7 mld graczy, przepływy majątku, które niegdyś przypominały strumyki, dziś są jak rwące rzeki. Nie ma znaczenia, jakim majątkiem początkowym dysponują uczestnicy. I że każda pojedyncza transakcja jest uczciwa. Końcem każdej symulacji jest zwycięstwo „jednego procenta” i przegrana pozostałych. Ich majątek spada prawie do zera. I to tym szybciej, im są są ubożsi. Raz złamana symetria nigdy nie zostaje przywrócona.
Łamanie symetrii (rozumianej jako stan równowagi) to fenomen znany z fizyki. Tłumaczy zaskakująco wiele zjawisk – mechanizm Higgsa, nadprzewodnictwo, zachowanie ciekłych kryształów. Prawa ich dotyczące niewiele mają wspólnego z prawami, które nazywa się fundamentalnymi. Opis jednej cząstki czy atomu nie przekłada się na opis zachowania większej ich liczby. To, co złożone, wymaga nowego języka.
W 1972 r. Philip W. Anderson, fizyk siedem lat później nagrodzony Noblem, opublikował w magazynie „Science” rzecz, która weszła do kanonu naukowej eseistyki. Nosiła tytuł „More is different”, czyli „Więcej znaczy inaczej”. Wyjaśniał, że biologii nie da się sprowadzić do chemii, a chemii do fizyki. Przypominał słowa Karola Marksa, który słusznie przeczuwał, że w pewnym momencie różnice ilościowe przechodzą w jakościowe. W ekonomii jest podobnie. Model sprzedaży garażowej każe przypuszczać, że indywidualne potrzeby i profile psychologiczne nie muszą mieć wpływu na wynik procesu, w którym biorą udział tysiące uczestników rynku.
Ale to wiadomo już od lat. Boghosian wprowadził więc do swojego modelu element redystrybucji majątku – coś na podobieństwo podatku liniowego dla bogatych i dotacji dla ubogich. Był on proporcjonalny do „odległości”, jaka dzieliła uczestnika od średniej dochodów całej populacji. To niewielkie dostrojenie modelu zbliżyło go do realnego świata – z dokładnością 2 proc. pasował do danych o dystrybucji majątku w latach 1989–2016 (USA i Europa).
Powszechnie wiadomo, że bycie ubogim jest bardzo kosztowne. Model uzupełniony więc został o dwa kolejne elementy: „nagrodę” dla bogatych i „karę” dla biednych. Chodzi o przywileje takie, jak korzystne oprocentowanie kredytów i porady finansowe, którym cieszą się zamożni, oraz bandyckie raty kredytów czy brak dostępu do doradców, na które skazani są ubodzy. Ta niewielka poprawka jeszcze bardziej urealniła symulację.
Powszechnie wiadomo, że bycie ubogim jest bardzo kosztowne. Model uzupełniony więc został o dwa kolejne elementy: „nagrodę” dla bogatych i „karę” dla biednych. Chodzi o przywileje takie, jak korzystne oprocentowanie kredytów i porady finansowe, którym cieszą się zamożni, oraz bandyckie raty kredytów czy brak dostępu do doradców, na które skazani są ubodzy. Ta niewielka poprawka jeszcze bardziej urealniła symulację.
Następnie Boghosian ze współpracownikami zaczęli kręcić gałkami, czyli zmieniać wartości parametrów. I dostrzegli przejścia fazowe, czyli gwałtowne zmiany w strukturze układu. Kiedy tylko korzyści związane z przewagą majątkową zaczynały przewyższać koszty redystrybucji, w symulacjach wyłaniała się oligarchia. W tym roku swój model matematyczny Boghosian uzupełnił o kolejną poprawkę: majątek ujemny. To mechanizm, który przesuwa dobra z warstw uboższych do bogatszych, a objawia się pod postacią kredytów hipotecznych czy kredytów studenckich. I był to strzał w dziesiątkę. Model zaczął odtwarzać rozkład bogactwa w społeczeństwach zachodnich z dokładnością do ułamka procenta.
Co z badań Boghosiana wynika? Po pierwsze, że idea zwana teorią skapywania (ang. Trickle-down theory), mówiąca o redystrybuowaniu dóbr osób zamożnych do uboższych warstw za sprawą inwestycji i zwiększania liczby miejsc pracy, znajduje swoje dokładne zaprzeczenie. Bogactwo skapuje, owszem, ale wyłącznie z dołu do góry. Po drugie, jeśli idzie o akumulację majątku, liczą się przede wszystkim szczęście i sprzyjające warunki początkowe, na przykład spadek. Modele agentowe obalają mit o decydującej odpowiedzialności ubogich za ich ubóstwo. Owszem, talent, pracowitość i przedsiębiorczość mają zapewne znaczenie, ale rozkład bogactwa odtwarzany jest przez matematyków z zaskakującą dokładnością przy całkowitym zignorowaniu tych walorów. Po trzecie, przed osunięciem się systemu w totalną niestabilność chroni tylko redystrybucja bogactwa. Ale nie redystrybucja rozumiana jako podatek na rzecz aparatu państwa, tylko jako rekompensata kierowana przez bogatszych bezpośrednio dla biedniejszych. Rekompensata rozumiana nie jako jałmużna, ale pomoc wynikająca z inherentnej niesprawiedliwości tkwiącej w matematycznych prawach wolnego rynku.
Wątpiących odstraszanie Mit o wieży Babel też wymaga reinterpretacji. Nie do końca istotne jest, dlaczego ludzie postanowili „zbudować sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba”. Ważne jest, że postanowili zrobić coś wspólnie. Wtedy to siła wyższa zstąpiła z nieba i pomieszała ich język, „aby jeden nie rozumiał drugiego”.
Dziś wiadomo, że wystarczą zaledwie dwa języki, by doszło do uniemożliwiającej porozumienie polaryzacji opinii i światopoglądów. Boska ingerencja też nie jest konieczna. Trzeba tylko puścić w ruch prawa procesów złożonych.
Mechanizmy kształtowania opinii modeluje się – podobnie jak te rynkowe – w sposób inspirowany fizyką. Symuluje się miliony interakcji „atomów” czy „cząsteczek” społeczeństwa, podczas których mogą one na siebie wzajemnie wpływać. Idąc tą ścieżką, trzech niemieckich naukowców trafiło parę miesięcy temu na trop mechanizmu, który głosowaniom każe kończyć się impasem, podzieleniem wyborców na dwie równe liczebnie, wrogie grupy. W 2014 r. wynikiem bliskim 50/50 zakończyło się szwajcarskie referendum w sprawie ograniczenia imigracji. Dwa lata później – referendum o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE i wybory prezydenckie w USA.
Fritz Weyhausen-Brinkmann, Sebastian M. Krause i Stefan Bornholdt (pierwszy z Universität Hamburg, dwaj pozostali z Universität Bremen) swoim wirtualnym „wyborcom” dają do wyboru trzy opcje: dwie opinie definitywne oraz stan pomiędzy. Później uruchamiają zegar i doprowadzają do interakcji, podczas której wyborcy niezdecydowani mogą zostać przekonani do poglądów innych wyborców albo do nich zniechęceni. Naukowcy odkryli, że większość opinii ma szansę pojawić się tylko wtedy, gdy wątpiący są generalnie bardziej podatni na zachęty niż „zniechęty”. Jeśli jednak choćby niewielki ich ułamek łatwiej daje się odstraszać, niż przekonywać, to z czasem musi dojść do sytuacji patowej, czyli powstania dwóch niemal równie licznych grup o przeciwnych poglądach. Wyniki Niemców pokrywają się nie tylko z wynikami, ale i z czasową dynamiką realnych wyborów, choćby tych brexitowych. Niestety w prawdziwym życiu jest tak, że im bardziej horrendalne pomysły, tym większą odrazę budzą one wśród jego przeciwników. Tym szybciej też dochodzi do podziału na wrogie, zasklepione połowy.
Pierwszy wniosek z symulacji jest więc następujący: Gdyby politykom zależało na paraliżu demokratycznego procesu podejmowania decyzji, to powinni rzucać w przestrzeń medialną twierdzenia czyniące gwałt na zdrowym rozsądku. To nie psychologizowanie. To czysta matematyka. Czy politycy uprawiają taką działalność – jak Donald Trump na Twitterze – wiedzeni genialną intuicją czy idąc za sugestiami tajnego zespołu ekspertów od modelowania agentowego? Dobre pytanie.
Szczęśliwie jest też druga refleksja: polaryzacji można uniknąć w stosunkowo prosty sposób. Im poprzedzająca wybory czy referendum debata jest bardziej szczegółowa i zniuansowana, im więcej pola do perswazji, tym mniejsze niebezpieczeństwo totalnego podzielenia. Tylko jak to się konkretnie robi?
Polaryzacja społeczeństw ma charakter bardziej złożony. Bo dlaczego w zestawie z poglądami politycznymi idzie światopogląd, system moralny, stosunek do praw reprodukcyjnych, do mniejszości etnicznych, do sztuki, nauki, przyrody, w zasadzie do wszystkiego? Jak to jest możliwe, pytał psycholog Steven Pinker, że znając czyjeś poglądy na seks, można przewidzieć jego/jej przekonania na temat liczebności armii? Co religia ma wspólnego z opiniami o systemie podatkowym? Nie tylko poziom zamożności bywa – a najczęściej po prostu jest – wynikiem przypadku. Zbijanie się poglądów w klastry też więcej ma wspólnego ze szczęściem niż z ideologią. Na pewno też nie ma nic wspólnego z genami. Dowodzi tego Michael Macy, socjolog z Cornell University.
Prowadził on eksperymenty na prawie 2 tys. uczestników. Połowę stanowili zwolennicy demokratów, połowę – republikanów. Podzielono ich na dziesięć odizolowanych grup (światów) o przypadkowym składzie. I podsunięto ankiety, w których musieli ustosunkować się do obcych im wcześniej problemów. Udzielane przez nich odpowiedzi widoczne były dla innych uczestników badania, ale tylko w obrębie poszczególnych grup. Oczywiście kluczowy wpływ na poglądy innych miały osoby najbardziej aktywne – te, które pierwsze zabierały głos. Ale zdarzyło się też coś przedziwnego: poglądy demokratów w jednych światach diametralnie różniły się od poglądów demokratów w innych. W jednych patrzyli oni w przyszłość ufnie, w innych z obawą. W jednych bali się sztucznej inteligencji, w innych nie. Analogicznie było ze zwolennikami republikanów. Okazało się, że podziały polityczne miały znikome znaczenie dla kształtowania się opinii. One wyrastały nie z fundamentalnych różnic mentalnych między obiema grupami, a z chwilowych konfiguracji emocji, z charyzmy innych uczestników.
Przed rozpoczęciem eksperymentu, we wszystkich badanych światach równoległych panował apartyjny stan równowagi, symetria. Później była ona łamana niewielkim zaburzeniem, czyli sformułowaniem pierwszego poglądu. Ta sprzyjała formułowaniu kolejnej i tak dalej. Proces ten badacze nazwali kaskadą opinii.
Jak każda kaskada, tak i ta raz uruchomiona trudna jest do zatrzymania. A kiedy poglądy grupy się stabilizują, podziały ulegają zapieczętowaniu. Ale można też wnioskować bardziej optymistycznie. Poglądy polityczne i światopogląd nie tworzą związku aż po grób. A jeśli tak, to jest szansa na porozumienie.
Godności odzyskiwanie Wróćmy do raju. Ewa. Wąż. Jabłko. Zrywając owoc, kobieta uruchomiła wielką machinę wymiany dóbr, majątku, wiedzy i opinii. Z czasem w niezliczonych interakcjach rozgrywających się w sieciach społecznych zaczęły uwidaczniać się nierówności, rozwarstwienia, polaryzacje, konflikty kulturowe. Istnienie tych zjawisk zauważono już dawno, ale nikt nie potrafił tej obserwacji ująć w teorię. To się zmienia. I okazuje się, że los ludzi nie jest wyłączną konsekwencją fundamentalnego grzechu, wady wrodzonej gatunku, celowego niedopatrzenia czy zaniechania. Prowadzone ostatnio symulacje i eksperymenty sugerują, że kryzys społeczny jest głównie wynikiem wielkiej systemowej „wady” świata.
Próbując odzyskać indywidualną godność i demokrację, ludzie zderzają się z odwiecznymi, naturalnymi prawidłowościami układów złożonych. Prawidłowości tych nie sposób wywieść z opisu jednostki, z prostych praw psychologii czy reguł znanych z nauk społecznych. Stąd być może pewna niezborność działań.
W swojej najogólniejszej wymowie wyniki ostatnich odkryć są jednoznaczne. I nowotestamentowe. Najskuteczniejszymi narzędziami zmiany jest świadomość wspólnoty niedoli oraz akceptowana redystrybucja bogactwa. Empatia i miłość.
submitted by tuwxyz to Polska [link] [comments]


2018.10.03 08:07 SoluriX Infopiguła 01-02.10

Najważniejsze wydarzenia w pigułce - dwa dni w kilkanaście minut. Obraz zachodzących zmian w Polsce i na świecie.
POLSKA 1. Polscy siatkarze 2. raz z rzędu mistrzami świata pokonując w finale Brazylię 3:0. Prezydent Duda nagrodził zawodników Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla polskiego sportu. Z kolei Bartosz Kurek wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. Siatkarze otrzymają 200 tys. $ do podziału, dla porównania piłkarze za blamaż otrzymali 9,5 mln - PAP
  1. 20 tys. mundurowych protestowało w Stolicy. Złożono petycję do Premiera i Prezydenta. Policjanci domagają się obniżenia wieku emerytalnego, płatnych nadgodzin, wyższych płac o 900 zł/m-c od stycznia odrzucając propozycję Rządu - 650 zł. Strażacy z kolei m.in. chcą nadgodziny płatne 100%, a nie 60%. Służby chcą pełnopłatnych zwolnień chorobowych, podwyższania emerytur przez pracę w innych zawodach po przekroczeniu wieku emeryt. Przestrzegają przed zawaleniem się systemu, bo brakuje chętnych do pracy w służbach ze względu na złe warunki. Rząd powoli ulega żądaniom. Min. Brudziński podkreśla: policjant w poł. 2019 zarobi średnio 1100 zł więcej niż w 2015 - TVN24
  2. Prezes Kaczyński w Bydgoszczy: liberalizm nie służy społeczeństwu, daje przewagę niektórym grupom, służy układowi. Jeżeli ktoś go głosi nie służy temu miastu i tej ziemi, służy "różnym interesom", układowi. Jeśli ktoś jest za interwencjonizmem to służyć może i chce całemu społeczeństwu, walczyć z patologiami - TVN24
  3. Panujące od 3 lat zasady, że fiskus ma rozstrzygać wątpliwości na korzyść podatnika są martwe. Stało się tak tylko w 3 przypadkach. Urzędnicy po prostu przestali miewać wątpliwości, są poza 3 przypadkami zawsze pewni braku racji przedsiębiorcy - Rzeczpospolita
  4. Lekarze z Polskiej Federacji Stow. Chorych Na Astmę i Alergię: w ost. roku z powodu smogu w PL zachorowało kilkaset tys. os., a zmarło 11 tys. Choroby to: astma, nadciśnienie, katar, nowotwory płuc - Rmf 24
  5. Rząd przyjął projekt ustawy o grobach weteranów walk o wolność i niepodległość Polski, która "nakazuje poszukiwanie i pielęgnowanie" grobów bohaterów. Zakłada powstanie spisu takich grobów oraz powołanie funduszu (w ramach IPN), którego celem będzie finansowanie ich opieki i remontów - PAP
  6. Dzięki staraniom BBN, szczątki adm. Józefa Unruga i jego żony Zofii zostały przetransportowane z Helu na pokładzie okrętu ORP Kraków i spoczęły na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni. Unrug, który m.in. dowodził w '39 r. obroną polskiego wybrzeża zmarł w '73 r. we Francji i został pochowany na cm. w Montresor - PAP
  7. Poznański Sąd Apelacyjny uprawomocnił wyrok dla Tow. Chrystusowego 1 mln zł odszkodowania i 800 zł miesięcznie dożywotniej renty dla kobiety gwałconej w dzieciństwie przez należącego do tej org. ks. Romana B. TCh zapowiada kasację do Sądu Najwyższego - PAP
  8. Komisja weryfikacyjna: decyzje ws. nieruchomości przy ul. Skorupki 6 i Otwockiej 10, naruszyły prawo; m.in. nie ustalono posiadania ich przez dotychczasowych właścicieli/następców prawnych, a przeniesienie roszczeń było rażące sprzeczne z interesem społ. Z kolei nieruchomości przy Skorupki 6 zostały nabyte za 3% realnej wart. - PAP
  9. Min. Infrastruktury przygotowało projekt noweli - usunięcie adresu zamieszkania z prawa jazdy. Cel: dostosowanie do wyroku TK, który uznał za niezgodne z konstytucją wymóg zmiany dokumentu (w tym koszty) w przypadku każdej zmiany zamieszkania - Forsal
  10. Szef PSL W. Kosiniak-Kamysz zdementował jakoby rozważał koalicję z PO: "to, że rozmawiam z G. Schetyną, nie znaczy, że dochodzimy do ustaleń" - PAP
  11. Decyzją warszawskiego Sądu Rejonowego prokuratura zbada powody, dla których Fundacja Lux Veritatis (TV Trwam i Radio Maryja) odmówiła Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska udzielenia info publiczne o wydatkach środków publ. Początkowo uznano, że fundacja nie działała umyślnie, jednak tym razem sąd przychylił się do zażalenia aktywistów - Press
  12. K. Słowiński przew. bydgoskiego KOD uderzył lokalnego radnego B. Dzakanowskiego megafonem w twarz, gdy ten stanął w obronie obrażanej przez Słowińskiego kobiety tuż przed spotkaniem z M. Morawieckim. Sprawą zajmie się prokuratura, Słowiński odmawia komentarza - TVP Info
  13. Sztab R. Trzaskowskiego jako jedyny nie podpisał porozumienia ws. zasad debaty kandydatów na prez. stolicy, mimo, że to właśnie on miał być jej organizatorem - TVP Info / Twitter
  14. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał kelnera Jarosława G. winnego kradzieży obrazu "Gęsiarka" z Kancelarii Prezydenta skazując go na 3 lata w zawieszeniu i 3 tys. zł grzywny nie dając wiary wyjaśnieniom, jakoby kupił obraz za 100 zł pod stołeczną Halą Mirowską - PAP
  15. A. Sapkowski, autor Wiedźmina, domaga się do CD Projekt co najmniej 60 mln zł ponad to, na co umówił się ze spółką. Wg autora firma osiągnęła zbyt wysokie korzyści przy eksploatacji utworu względem zapłaty Sapkowskiemu. CDP uważa żądanie za bezpodstawne, Sapkowski sam przystał na wcześniejsze warunki - PAP
  16. Prezydent Duda dla "Sieci": przez "gęsty kalendarz" referendum ws. konstytucji nie będzie poruszane przez najbliższych kilkanaście miesięcy - PAP
  17. Polska przegrała z Niemcami 0:1 w finale MŚ piłki nożnej 6-osobowej zajmując w turnieju 2. msc - TVP Sport
  18. Min. Infrastruktury Andrzej Adamczyk, jedyny minister, który stał się magistrem już po otrzymaniu tzw. teki konsekwentnie odmawiał dziennikarzom podania szczegółów, czy tytułu pracy dyplomowej w Społecznej Akademii Nauk w Olkuszu. Teraz chce go do tego zmusić Woj. Sąd Admin. w Łodzi uznając, że wykształcenie ministra jest info publiczną. Uczelnia składa kasację do NSA - Fakt
  19. Krzysztof Piątek (Genua, włoska Serie A) na razie z 8 strzelonymi bramkami najskuteczniejszym strzelcem czołowych lig Europy - Futbol Total
  20. Rząd wycofuje się z wielu zapisów ustawy o ochronie zwierząt. Psy dalej będą na łańcuchach, tyle że min. 5 m jak głosi nowela, nie będzie likwidacji ferm zwierząt futerkowych - Śledczy24
  21. Posłanka PiS Joanna Lichocka, członkini Rady Mediów Narodowych zdradza: ustawa dekoncentrująca media jest już gotowa, poczeka jednak na dogodny politycznie moment, bo może wywołać nowy duży konflikt z UE. Wyraziła przekonanie, że choć projektu nie czytała, to jest on bardzo dobry i poważny. Ustawa ma wprowadzić zachodnie standardy, ale może nie spodobać się "wydawnictwom niemieckim i szwajcarskim" - Wirtualne Media
  22. Poseł PO Sławomir Nitras pogroził sądem dziennikarzowi Witoldowi Repetowiczowi, gdy ten przytoczył z przeszłości jego krytykę polskiej pomocy dla uchodźców na Bliskim Wschodzie - wPolityce
  23. Polscy piloci balonów Mateusz Rękas i Jacek Bogdański zwyciężyli najbardziej prestiżowy konkurs w tej dyscyplinie - puchar Gordona Bennetta. W 50h przelecieli 1145 km i wylądowali pod Ostródą - Facebook
ŚWIAT 1. Bilans zabitych w piątkowym trzęsieniu ziemi i następującym po nim tsunami, które nawiedziły indonezyjską wyspę Celebes wzrósł z 844 do 1234 os. Żywioł zniszczy doszczętnie >1700 domów - PAP
  1. Min. transportu Polski, Czech, Słowacji i Węgier (V4) podpisali wspólną deklarację o budowie kolei dużych prędkości łączącą stolice tych krajów. Zapowiedziano powstanie grupy roboczej przygotującej studium wykonalności projektu m.in. oszacowanie kosztów - PAP
  2. Słowacja: 4 os. aresztowane w zw. z zamordowaniem w lutym dziennikarza śledczego J. Kuciaka, co wywołało w kraju kryzys polityczny. Wg mediów jest wśród nich morderca - b. policjant Tomasz Sz. 3 os. odwołały się od decyzji ws. aresztowania, co oznacza, że ich sprawą zajmie się SN. Sprawca otrzymał za zlecenie 70 tys. euro - PAP
  3. Wg Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka dysponującego własną siecią informatorów, w ciągu 3 lat Rosjanie zabili w Syrii 18,1 tys. os., w tym 8 tys. cywilów (3135 kobiet i dzieci) - PAP
  4. Macedonia: 90,8% głosujących w niedzielnym referendum opowiedziało się za zmianą nazwy kraju na "Republika Macedonii Północnej". Nie osiągnięto wymaganej frekwencji 50% (głosowało 43,57%), jednak premier wezwał nacjonalistyczną opozycję do uszanowania "demokratycznej woli obywateli", grożąc, że w przeciwnym razie kraj czekają przedterminowe wybory jeszcze w tym roku - PAP
  5. Kanada, USA i Meksyk porozumiały się ws. "nowej, zmodernizowanej umowy handlowej na XXI w." Kanadzie udało się m.in. wynegocjować ochronę rodzimej branży kulturalnej i mediów kosztem otwarcia chronionego dotychczas rynku mleczarskiego (o co zabiegał Trump). USA z kolei zniosą cła na import stali i aluminium, oraz nie nałożą ceł na kanadyjskie samochody i części poniżej określonej kwoty - PAP
  6. Hiszpania: 43 os. ranne, w większości policjanci, którzy bronili dostępu do katalońskiego parlamentu w Barcelonie przed tłumem domagającym się proklamowania niepodległości regionu. Hiszpańskie władze uznają szefa regionalnego rządu, Q. Totrrę, współwinnym zamieszek, gdyż zachęcał manifestantów do "naciskania" - PAP
  7. J-C Juncker stwierdził, że planowany włoski deficyt budżetowy może wpędzić Włochy w kryzys podobny do greckiego. Wicepremier Włoch L. Di Maio uznał to za cios poniżej pasa oraz chęć obalenia jego rządu, przez - jego zdaniem - członków KE reprezentujących Macrona, czy Merkel. Wicepremier Salvini: UE nie ma czego szukać we Włoszech ze swoją krytyką. "Nie obchodzi mnie opinia UE, zrobię co zechcę" - dodaje
  8. Wg hiszpańskiego dziennika "El Espanol" dżihadyści IS i Frontu An-Nusra zwerbowali do walk na Bliskim Wsch. 223 Hiszpanów, w tym 23 kobiety i 4 niepełnoletnich. Działania na ogół prowadzili na portalach społ., głównie na FB - PAP
  9. Twórca internetu Tim Berners-Lee w tym tygodniu ma uruchomić startup Solid mający zdecentralizować internet w myśl swego marzenia w którym ludzie kontrolują swoje dane a internet jest darmowy i otwarty - NPV
  10. Wicepremier Włoch M. Salvini chce w trybie pilnym wnieść pod obrady Rady Ministrów projekt chemicznej kastracji zboczeńców po gwałcie imigranta na 70-latce z Mediolanu - Il Giornale
  11. Syria: z zainicjowanej w ub. roku akcji "Otwarte Szpitale" - czyli darmowa opieka zdrowotna dla ofiar wojny w 3 katolickich szpitalach - skorzystało już >10 tys. os., z których 95% to muzułmanie
  12. W zw. nagraniem pokazującym jak w węgierskim konsulacie w obw. zakarpackim wręczane są paszporty Węgier Ukraińcom, ukraińskie MSZ zapowiada wydalenie tamtejszego konsula, jeśli Budapeszt sam go nie odwoła do końca tyg. Wg Kijowa próbuje on zdestabilizować region - PAP
  13. Ukraina zapowiedziała budowę na wybrzeżu M. Azowskiego bazy marynarki wojennej m.in. w celu ochrony przed rosyjską aktywnością w akwenie i umożliwieniem sobie reakcji na jej ew. prowokacje - PAP
  14. Tureckie służby wydały nakaz aresztowania 417 os. podejrzanych o wytransferowanie na >28 tys. amerykańskich kont 2,5 mld lirów (ok. 1,5 mld zł), za które mieli otrzymać prowizję. Wg tureckich władz to próba osłabienia gosp. i finansowego bezpieczeństwa Turcji - PAP
  15. J. P. Allison i T. Honjo laureatami Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii za "odkrycie terapii przeciwnowotworowej przez zwolnienie hamulców reakcji immunologicznej" otrzymując 9 mln koron szwedzkich (ok. 870 tys. €) do podziału. Naukowcom udało się "zmobilizować" układ odpornościowy do zwalczania komórek nowotworowych, odblokowując jego wrodzone mechanizmy. Organizm sam radziłby sobie ze zmienionymi komórkami, gdyby te go nie "oszukiwały" - PAP
  16. Wlk. Brytania, "wojna" ideologiczna między transwestytami, a feministkami, które nie chcą uznać ich za pełnoprawne kobiety. Transwestyci oskarżają feministki o bycie grupą nienawiści, a 1 z nich został nawet skazany za pobicie feministki - BBC
  17. Japońscy naukowcy wynaleźli nowy rodzaj metalu, który wytrzymuje w bardzo wysokich temperaturach 1600 stopni. Może być stosowany w turbinach gazowych elektrowni, czy silnikach odrzutowych - Nature
  18. Facebook przyznał rację naukowcom, których śledztwo wykazało, że portal sprzedaje numery telefonów uzyskane od użytkowników w ramach polit. bezpieczeństwa, wskutek instalacji Messengera, czy synchronizacji kontaktów - Gizmondo
  19. Wlk. Brytania, Telford. The Sun przytacza historię 19-l. kobiety, która od 12 roku życia przez 4 lata została zgwałcona przez 70 Pakistańczyków spośród których tylko 1 trafił za kraty na 3,5 roku. Kobieta domaga się sprawiedliwości, by sprawcy przestali to robić innym dziewczynkom
  20. Po 10 latach naukowcy opracowali skórę w sprayu dla ciężkich przypadków oparzeń zamiast przeszczepu. Spryskanie pokrywa spaloną powierzchnię ciała cienką warstwą komórek, które odrastają i leczą ranę. Spray o nazwie ReCell powstaje z pobranego fragmentu skóry - NBC News / Human 2.0
  21. Francuski państwowy producent czołgów GIAT zapłacił 6.5% prowizji biznesmenowi ze Zjedn. Emiratów Arab., by ten skorumpował niemieckich urzędników celem uchylenia zakazu sprzedaży broni na Bliski Wschód. Tak dograno kontrakt na dostawę 388 czołgów Leclerc z niemieckimi silnikami - Wikileaks
  22. Rosyjski dziennikarz Siergiej Kaniew ujawnia, że rosyjski agent A. Czepiga zidentyfikowany jako zamachowiec na życie Skripala dowodził operacją wywiezienia do Rosji byłego prezydenta Ukrainy W. Janukowycza - PAP
  23. Indie, odkryto skalne rysunki sprzed kilkunastu tys. lat nieznanej dotąd cywilizacji ukryte pod warstwą błota i ziemi. Przedstawiają one ludzi, zwierzęta i rysunki geometryczne. W tym nosorożce i hipopotamy, które nie występowały na tym terenie, więc ludzie ci mogli przybyć z Afryki - WP
  24. Papua Nowa Gwinea, sfotografowano kangura nadrzewnego Wondiwoi, uznanego za wymarłego od 1928 - National Geographic
ŚWIAT A POLSKA: 1. Hiszpański sąd wysłał do Sądu Okręgowego w Rzeszowie szereg zapytań o niezależność sądów, bo nie jest pewny czy może wydać Polsce Hiszpana poszukiwanego Europ. Nakazem Aresztowania. To wynik wyroku TSUE z końca lipca, mówiącego że każdy sąd w UE musi sam zdecydować, czy polski sąd zapewni sprawiedliwy proces - Onet
  1. Niemcy, Polska 56-l. śpiewaczka operowa z Moguncji mieszkająca 30 lat w Niemczech miała zostać napadnięta przez 3 bojówkarzy Antify po udziale w demonstracji przeciw przemocy. Napastnik miał do niej krzyczeć - ty polska dz…o (posiadała polską flagę) i rzucił w kierunku nadjeżdżającego auta, które wyminęło kobietę
  2. Dyrekcja szkoły średniej w Londynie przeprasza za obraźliwe uwagi nt. imigrantów z Polski w pomocy naukowej do geografii, wg której Polacy są przyczyną bezrobocia Brytyjczyków i nie płacą podatków. Wg danych rządowych przeciętny imigrant z UE wpłaca do budżetu więcej niż przec. Brytyjczyk - Rmf 24
POZYTYWNE INFO Orlen przejął 100% czeskiego koncernu petrochemicznego Unipetrol. Zwiększy tym samym produkcję i znaczenie w Europie, zyskał ponad 400 czeskich stacji paliw Benzina - Business Insider
pozdrawiamy
Drago&Sou
submitted by SoluriX to Polska [link] [comments]


2018.08.03 14:02 SoleWanderer Krystyna Janda Ona się za nas modli, czyli pani Honorata

Mówiłam, że chciałabym napisać książkę o moich gosposiach. Nigdy jej nie napiszę, ale pani Honorata na pewno godna jest książki.
Spotkałyśmy się na dwa dni przed moim pierwszym ślubem, w kościele. Ona - biednie ubrana, wiejska, stara kobieta ze śmiesznie zadartym nosem (perkatym, jak potem zawsze mówiła), ja - studentka III roku PWST, przerażona, że za dwa dni wyprowadzę się od rodziców i będę musiała rozpocząć samodzielne życie.
Zapytałam, dlaczego płacze. Odpowiedziała, że była dwanaście lat u krewnych, wychowała im dzieci, teraz jest już niepotrzebna, a na wieś wrócić nie może, bo oddała gospodarstwo wychowankowi, który jej nie chce. Słowem - nie ma gdzie się podziać.
Bez namysłu zaangażowałam ją jako gosposię i przyprowadziłam mamie do domu. Miała nocować u moich rodziców (pod Warszawą) i dojeżdżać codziennie rano do naszej małej, wynajętej kawalerki. Robić zakupy, gotować, sprzątać i na noc wracać znów do rodziców.
Wszyscy patrzyli na mnie przerażeni. Wyglądała bardzo biednie, nikt nie rozumiał, co mówi, bo mówiła najczystszą, najpiękniejszą gwarą z Tarnowskiego, a ja, dziwnie spokojna, czułam, że jest to jedna z najsłuszniejszych decyzji w moim życiu.
I tak się zaczęło moje dwunastoletnie życie z Honoratą. Dzięki niej bezpieczne, dzięki niej radosne, dzięki niej spokojne, dzięki niej, dzięki niej...
Dziś wiem, że po moich najbliższych była dla mnie najważniejszym człowiekiem, a spotkanie jej należało niewątpliwie do najszczęśliwszych przypadków w moim życiu.
Byłam zawsze ja, ona i moje dziecko. Mężowie, rodzina, przyjaciele, znajomi byli w jej oczach wrogami. Była ona i ja, ona mnie broniła, uważając, że wszyscy poza nią mnie krzywdzą i chcą wykorzystać.
Mówiłam do niej zawsze: "pani Honorato"; a ona do mnie - "ty", podobnie jak do wszystkich naszych znajomych. O moich mężach mówiła "ón". Wchodziłam do domu i od razu otrzymywałam poufną informację szeptem:... ón śpi, ónego nima, ón ma gościa ... "ón" - wróg, obcy, zagrożenie. W jej chłopskiej mentalności - pan, którego można i trzeba traktować z przymrużeniem oka, a na pewno nie dopuszczać do tajemnic domowych.
Dopóki chodziła po moim domu w rozdeptanych kapciach, śpiewała od piątej rano godzinki na zmianę z wyklinaniem naszego kota, wiedziałam, że nic złego stać się nie może ani mnie, ani mojemu dziecku. Bo ona modli się, czuwa, rządzi. "Kochana Matko! Jedyna Matko!" - to do Matki Boskiej... "A pójdziesz ty w cholerę, gadzie zatracony" - to do kota... I znów: "Najświętsza Matko! Móóóódl się za nami!" - do Matki Boskiej... Towarzyszyła mi pani Honorata przez dwanaście lat, uczestnicząc w życiu, karierze, rozwodzie, wychowaniu mojej córki.
Do tego wszystkiego trzeba dodać, że Honorata nie skończyła żadnej szkoły, czytała, sylabizując, nie bardzo znała się na zegarku, a jednocześnie była jedną z najinteligentniejszych osób, jakie znałam.
Mój zawód i moja kariera
Nie wiedziała dokładnie, co robię. Mówiła: pani nadaje... nadaje w radyju, w telewizyi, w teatrze, nadaje... Na czym to właściwie polega , nie wiedziała ani jej to nie interesowało. Uważała, że kobieta w mieście nie powinna pracować. Kiedy urodziłam dziecko, przeganiała reżyserów spod drzwi (nawet wybitnych, ale ona o tym nie wiedziała), mówiąc: nima jej, nie będzie nadawać, ma dzieciaka... A na wszelkie próby perswazji odpowiadała niezmiennie: weź se, chłopie, inną, co to, mało artystków, co to, ona jedna do nadawania, dajże jej spokój...
Próbowałam to potem odkręcać. Tłumaczyłam jej, żeby przynajmniej ich nie odpędzała, tylko pozwoliła mi z nimi porozmawiać. Nawet nie chciała o tym słyszeć.
Telefon
To ja uczyłam ją z niego korzystać. Mówiła do wszystkich dzwoniących po imieniu, opowiadając ludziom całe moje życie przy okazji.
Pół roku błagałam, żeby nie odkładała słuchawki na widełki, kiedy idzie mnie poprosić do telefonu, bo wtedy rozmówcę rozłącza. Krzyczałam w furii, że słuchawkę odkłada się obok aparatu. Wtedy mówiła: no przecie wiem, cego się wścikas...
Po czym odwracała się z godnością, obrażała i za chwilę robiła to samo.
Po pół roku nauki pewnego dnia zadzwonił telefon, kiedy byłam w wannie, jak zwykle opowiedziała temu komuś, co robię, jak długo i co ona o tym myśli, a w ogóle jak można się tak często kąpać, u nich na wsi Józek od Łapów umarł na dzień przed ślubem, bo się wykąpał i wsiadł na motor z mokrą głową, a ja codziennie z mokrą głową gdzieś lecę, po czym poszła poprosić mnie do telefonu. Kiedy mokra, ociekająca wodą zobaczyłam, że słuchawka leży na widełkach... dostałam szału! I wtedy ona podeszła spokojnie ze słowami:
A do słuchawki:
I z triumfem, a zarazem pogardą mi ją podała. Po prostu tym razem ten ktoś się jakimś cudem nie rozłączył, czekał, zupełnie zresztą nie rozumiem dlaczego - i pół roku nauki poszło na marne.
Ubieranie się
Ona zawsze w czyściutkiej sukience "na co dzień" i chustce w wielkie róże na głowie - i w domu, i poza domem. W niedzielę w brokatowej sukience "kościelnej" i w "gazowce" w róże. Trzecia, czarna suknia, na śmierć, i chustka w srebrne róże - prezent ode mnie z Ameryki - leżała w walizeczce pod łóżkiem.
Z okazji wszystkich uroczystości i rocznic chciała, żebym jej kupowała ciepłe "galoty" i wełniane pończochy, a raz w roku, na wiosnę, wiozłam ją na bazar Różyckiego po dwie pary butów - czarne sandały i brązowe półbuty.
Kiedyś jeździłyśmy autobusem (nie miałam samochodu). Po wejściu do warszawskiego autobusu mówiła głośno "pochwalony", szukała miejsca, po czym, często zganiając jakiegoś młodego mężczyznę, sadzała mnie - zawstydzoną, młodą, dwudziestoparoletnią - siłą, a sama (staruszka) stawała przy mnie, głośno oznajmiając pasażerom:
I uśmiechała się radośnie do wszystkich.
Potem zaczepiała pierwszą kobietę przede mną albo za mną i pytała, czy jest zdrowa, czy ma dzieci, do jakiego kościoła chodzi i co u nich ksiądz mówił w niedzielę na kazaniu. Wysiadając, życzyła całemu autobusowi szczęść Boże, a do mnie krzyczała:
Na początku wstydziłam się tego wszystkiego, później nie zamieniłabym tych podróży na nic innego.
Na bazarze zaczynał się niebywały teatr z targowaniem się, obrażaniem na sprzedawców, udawaniem, że nam nie zależy (bo i mnie kazała w tym uczestniczyć). Początkowo wściekła, chciałam płacić za wszystko i prawie ze łzami w oczach syczałam do niej, że to moje pieniądze i mogę sobie z nimi robić, co chcę. Później zrozumiałam, że to nie chodzi o pieniądze, że ona nie potrafi inaczej i że to jej sprawia przyjemność. A dumy z utargowanycłi dwudziestu złotych nie da się z niczym porównać.
Ja ubierałam się tak, że ona żegnała się za każdym razem na mój widok i mówiła:
Pewnego dnia przyszła ze spaceru z dzieckiem zadowolona i jakby z czymś wewnętrznie pogodzona. Zapytałam, o co chodzi... Odpowiedziała:
Kamień spadł jej z serca. Zawstydzało ją moje przebieganie z łazienki czy poszukiwanie bielizny rano, nago, a mnie nigdy nie przyszło do głowy, że to może być dla niej problem. Kochana pani Honorata. Kiedyś mi powiedziała, że jej nikt nigdy nie widział gołej, nawet mąż, a ja, śmiejąc się, zażartowałam, że może nie było co pokazywać (wulgarna idiotka).
Dziecko
Moją córkę ubierała tak, że wstydziłam się ją odbierać z przedszkola.
Potem machnęłam ręką na niekonwencjonalne zestawy wzorków czy kolorów, a nawet szokujący zestaw "spódniczka i spodenki" jednocześnie, żeby było ciepło... Bo po pierwsze, nie chciałam Honoracie robić przykrości, a po drugie, dziecko rzeczywiście nigdy nie chorowało, nigdy nie było nawet lekko przeziębione. Jakie więc znaczenie miały wymowne spojrzenia innych matek i kiwanie nade mną głowami? Dopóki Marysia nie zorientowała się, że coś jest nie tak, nie interweniowałam.
Swoją drogą, chciałabym móc pokazać państwu choć raz moją córkę ubraną "ciepło i wygodnie" przez Honoratę, tego się nie da, niestety, opisać.
Telewizja
Dla niej okno, w dosłownym znaczeniu, na świat to była telewizja. Oglądała telewizję tylko ze mną, kiedy wracałam wieczorem, często dopiero po spektaklu. Nigdy nie kładła się spać przed moim powrotem. Zawsze czekała, żeby mi towarzyszyć, przynajmniej kilka minut, i gadała, gadała, gadała... Oglądanie telewizji wyglądało mniej więcej tak...
Jest godzina jedenasta wieczór, powiedzmy - ostatnie wiadomości.
Ona:
Ja:
Ona (obrażona):
Za chwilę...
Ona:
Ja:
Ona:
Podają informacje, że przypłynęły do Polski owoce cytrusowe.
Ona:
Ja:
Ona (obrażona):
I tak latami.
Pewnego dnia, zmęczona, w samotności chciałam obejrzeć swoją rolę w Teatrze Telewizji.
Honorata przyszła z okularami na czubku nosa, "Expressem" (którego nigdy nie zapominałam przywieźć) i herbatą dla mnie. Cały czas sylabizowała gazetę na głos, komentując każde odcyfrowane zdanie.
W końcu nie wytrzymałam:
Spojrzała na ekran i nagle mnie poznała. Zamarła. Pierwszy raz zmaterializowało się to, o czym mówiłam tyle razy. Byłam tam i siedziałam jednocześnie koło niej. Powoli spoglądała to na mnie, to na ekran. Słyszałam, jak sapie z wysiłku i jak pracuje jej mózg... I nagle... roześmiała się chytrze, jak ktoś, kto i tak jest górą, i poszła spać. Wolała nie rozumieć. A może to grzech?
Rano była na mnie obrażona.
Zwierzęta
Gady - jak je nazywała.
A rezultat był taki, że odkąd pamiętam, była ona i kot. Kot zawsze przy niej, tłusty, zadowolony z życia, wsuwający pysk do wszystkich garów, jak mówiła, przeganiany ścierką, ale w jakiś dziwny sposób przez Honoratę lubiany.
Kiedy Marysia skończyła cztery lata, uznałam, że dziecko lepiej się chowa z psem. Kupiłam młodego boksera, podrzuciłam go do domu i... zniknęłam "w odmętach sztuki".
Minął rok, starałam się pomagać, wychodziłam czasem z psem na spacer, jeździłam w wolnym czasie z dzieckiem i psem na całe dni do lasu, ale tego wolnego czasu miałam bardzo mało.
Pies tymczasem urósł, stał się silny i niebezpieczny. Honorata nie skarżyła się nigdy, a ja nie zastanawiałam się nad "drobiazgami".
Pewnego dnia wróciłam do domu wcześniej, cieszyłam się, że odbiorę Marysię z przedszkola. Przed naszym kioskiem "Ruchu" zobaczyłam długą kolejkę, a moją panią Honoratę na miejscu sprzedawcy, uspokajającą ludzi, że ten pan zaraz wróci, jeszcze tylko minutkę, uśmiechniętą i strasznie "ważną". Po chwili ujrzałam kioskarza, który wracał ze spaceru z moim psem. Zamienili się z Honoratą miejscami, pan zaczął sprzedawać, popijając gorącą kawę, a Honorata, zaprzyjaźniona z całą kolejką, ruszyła z psem do domu.
Okazało się, że prawie siedemdziesięcioletnia staruszka nie mająca siły na spacery z silnym i nie wychowanym psem, który niemal ją przewracał, i tak sobie poradziła. Umowa z kioskarzem: szklanka kawy za spacer z psem - była dla obojga korzystna.
Ta historia pierwszy właściwie raz uświadomiła mi "wielkość" Honoraty, jej wspaniałomyślność i moją "małość", egoizm i wygodnictwo.
Teraz jeszcze widzę ją, huśtającą się spokojnie na bujanym fotelu i wałkującą kota nogą na podłodze (ulubiona pieszczota), kiedy zostawiłam ich oboje samych, nie wiadomo na jak długo, tuż po ogłoszeniu stanu wojennego.
Gdy w rok później, pewnego dnia wieczorem, weszłam z dzieckiem do domu po podróży samochodem na trasie Paryż-Warszawa, bez przerwy, zastałam taki sam obrazek - niezmącony spokój, Honorata w fotelu, wałkująca nogą kota, z różańcem w ręku.
Zapytałam, dlaczego nie ogląda telewizji, dlaczego siedzi po ciemku. Odpowiedziała:
I jak gdyby nigdy nic, jakby nie było tego jej roku samotnego życia w stanie wojennym i naszej nieobecności, poszła nam zrobić herbatę...
Wychowanie dziecka
Honorata nie miała swoich dzieci. Pewnie wiele razy w życiu roniła je gdzieś podczas pracy w polu, ale nie wiedziała o tym. Opowiadała to tak:
Moje dziecko kochała jak własne, a ponadto Marysia była jej jedynym towarzystwem przez wszystkie te lata.
To Honorata wychowała moje dziecko. Inaczej być nie mogło. Początkowo byłam tym przerażona, a potem zrozumiałam, że to moje i Marysi szczęście. Wszystkie zaś podręczniki na temat psychologii dziecka, książki mówiące o wychowaniu i metodach postępowania z dziećmi, w obliczu jej metod nie miały żadnego znaczenia. Radość z tego, że się żyje, szczęście, które dają najprostsze rzeczy, prawdziwe, autentyczne dziękowanie Bogu za każde przebudzenie, za każdy zakończony dzień, każdą radość i smutek, nawet nieszczęście, miłość do ludzi i świata - oto filozofia, dzięki której wszystko nabiera harmonii. Honorata na dobranoc, sylabizując, czytała Marysi kronikę sądową z "Expressu". Opowiadała, jak w jej wsi ludzie umierali, rodzili się, chorowali i pobierali. Historie kolejnych klęsk żywiołowych, pożarów, powodzi, wichur, kołysały Marysię do snu. Opowieści o wschodach i zachodach słońca, wiośnie na wsi, pracy, świętach, postach i odpustach. A wszystko to gwarą, opowiadane pięknie, z miłością i tęsknotą.
Jajko sadzone albo zsiadłe mleko z kartoflami na kolację przez cały rok, wbrew zaleceniom pediatry, kluski, kluseczki, pierożki, omlety, nie wiem już co. Potem odchudzanie Marysi, przy akompaniamencie lamentów Honoraty nad biednym dzieckiem, co to je "stary Żyd" tak głodzi - jak mawiała nieodrodna córa polskiego ludu o lekarzu, który jednocześnie budził jej najwyższy respekt i podziw i tylko jemu pozwalała leczyć swój reumatyzm.
Moje awantury o to, że Marysia ma wszystko robić sama, że ma sobie sama zdejmować buty, żeby staruszka się nie schylała - po czym setki razy widziany obrazek, poprzedzony śpiewnym: "Maryś, Maryś, a zezujze buciki, córuś..." i Honorata na kolanach, zdejmująca buty pięcioletniemu dziecku.... Tak, moje dzikie o to awantury i porozumienie, konszachty ich obu przeciwko mnie! A wszystko przesycone miłością, dobrocią i cierpliwością Honoraty.
Nie ma takich książek na świecie, z których można by się tego nauczyć. Do dziś widzę Honoratę z "kościelnym" kalendarzem w ręku, uczącą Marysię, co kiedy zakwita, w dzień jakiego świętego, i Marysię uczącą Honoratę, jak się obsługuje pralkę, robot kuchenny czy inne urządzenie.
Rozwód
To Honorata o nim zadecydowała. Obserwowała, chodziła cicho, nie wtrącała się, aż pewnej nocy przyszła do mnie i powiedziała:
I tak się stało. Nie wiem, czy bez niej miałabym dość siły, by podjąć tę decyzję.
Nowy mąż
Pewnego dnia wieczorem siadła przy mnie.
Ja:
Ona:
Ja:
Ona:
Rozmowa dotyczyła mojego późniejszego drugiego męża.
Kościół
Honorata budowała wszystkie kościoły. Zmieniła ze mną siedem mieszkań, siedem parafii, każdy kościół budowała. Później, kiedy już prawie nie chodziła, zawoziłam ją samochodem do kolejnego budowanego kościoła i zostawiałam prawie na cały dzień latem, odbierałam po ostatniej mszy, to było całe jej szczęście.
Dziś Honorata jest w pensjonacie dla emerytowanych sióstr zakonnych i księży (co było zawsze jej marzeniem). Kiedy wysyłam Honoracie pieniądze, w miejscu na korespondencję zaznaczam na przekazie: to nie na kościół! To dla Pani! Ale i tak nie wierzę, że zatrzyma tę sumę dla siebie, więc dodaję paczkę z jej ulubionymi przysmakami.
Moi znajomi
Zawsze była u mnie bardzo samotna, dlatego każdy gość, listonosz, inkasent stanowił dla niej atrakcję i nie chciała go wypuścić z domu. Przez lata zaprzyjaźniła się z wieloma moimi znajomymi, a byli i tacy, którzy przyjeżdżali na rozmowę tylko do niej, podczas mojej nieobecności. Inni niebacznie wpadali w jej ręce i musieli zjeść pierożki, wypić herbatę i wysłuchać garści ponadczasowych, niewzruszonych prawd życiowych.
Pewnego wieczoru wróciłam do domu jak zwykle zmęczona, zła, niechętna do rozmów, po jakimś niepowodzeniu.
Ona:
Ja (zła):
Ona:
Ja:
I poszłam sobie.
Przez kilka dni wracałam późno. Ona się nie odzywała, odpowiadała tylko na pytania. Nie zwróciłam na to uwagi. Przyszła niedziela. Budzę się. Dziewiąta rano, Honorata nie poszła do kościoła. O dziesiątej idę do niej do pokoju. Płacze.
Nie odzywa się.
Wreszcie wyznaje:
Tłumaczyłam, błagałam, przepraszałam. Nic nie pomagało. Od poniedziałku zaczęła post, co w jej wieku mogło być na dłuższą metę niebezpieczne. Bardzo ją to osłabiło.
Kolejnej niedzieli skapitulowałam, poszłam do kościoła, do księdza, wszystko mu opowiedziałam (na szczęście, trafiłam na rozsądnego) i poprosiłam o pomoc. Przyszedł po południu, a po godzinie Honorata poszła z nim do kościoła na wieczorną mszę. Po powrocie zjadła kolację.
Sztuka
Zastałam ją kiedyś oglądającą solo na perkusji jakiejś sławy światowego jazzu. Nie mogła uwierzyć własnym oczom.
Po kilku minutach jego zmagań, a jej śmiechu i niedowierzania:
Żyłyśmy razem dwanaście lat. Dwanaście lat mojej pracy, kariery, premier, histerii, załamań, rozstań, nieobecności, egzaltacji, sukcesów, niepowodzeń, kontraktów zagranicznych, przyjęć, nagród, wywiadów, filmów.
Dwanaście lat jej nienaruszalnych zwyczajów, spokoju i zasad, niezależnie od tego wszystkiego.
Teoretycznie, moje życie i jej nie mogło przebiegać harmonijnie, a jednak udało się.
Dziś wiem, że dopóki Honorata żyje, nawet gdzieś tam daleko, mnie i mojej rodzinie nie stanie się nic złego, bo ona się za nas modli. Dopóki żyje, ja czuję się bezpieczna.
PS. Nie mogłam jej zabierać do teatru, bo kiedy wchodziłam na scenę, głośno się z tego cieszyła i oświadczała całej sali, że "należę do niej". Pytała siedzących obok ludzi, czy im się podobam, a na próby uciszania reagowała oburzeniem.
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2018.03.05 11:17 homesicalien "Kształt wody" - fragment z RMF Classic sprzed chwili i pytanie do tych, którzy już widzieli.

Pewna Pani (niestety nie zwróciłem uwagi kto to, ponieważ moją uwagę przykuła dopiero jej wypowiedź) opisywała słuchaczom RMF Classic główny wątek laureata Oscara "Kształt wody": "(...) główna bohaterka, kobieta, toczy walkę z bezwzględną korporacją złożoną z białych, heteroseksualnych mężczyzn (...)".
Od razu mówię, że filmu nie widziałem jeszcze. Guillermo lubię za Labirynt Fauna. Widział ktoś może i potrafi powiedzieć, czy kolor skóry i preferencje seksualne członków owej korporacji miały jakieś istotne znaczenie w fabule, czy pani z radia rzeczywiście uznała, że podanie tych dwóch cech wzmocni negatywny obraz tych postaci?
submitted by homesicalien to Polska [link] [comments]


2017.06.25 03:02 shydude92 Różnice kulturowe między Polską a Ameryką Północną. Pojęcie creepa

Jako osoba mieszkająca w Kanadzie od 9 roku życia, czyli nieco ponad 15 lat, czuję się upoważniony do wypowiedzenia się w tej kwestii ponieważ są pewne różnice kulturowe które wręcz rzucają się w oczy na co dzień, a Polacy którzy nigdy nie mieszkali przez dłuższy czas za granicą w anglojęzycznym kraju mogą o nich nie wiedzieć, nawet ci posiadający biegłą znajomość języka angielskiego, ponieważ w gruncie rzeczy co kraj to obyczaj i dopóki się nie zamieszka w danym kraju, tak naprawdę nie wie się jak to do końca jest. Oczywiście, uznaję że po tylu latach za granicą ja sam straciłem trochę kontakt z ojczyzną i choć ubolewam nad tym i próbuję jeździć do Polski conajmniej raz do roku, to faktycznie świat się zmienia w błyskawicznym tempie i trzeba być ciągle na miejscu żeby wiedzieć co tak naprawdę się dzieje, a więc niektóre rzeczy które powiem mogą nie do końca się zgadzać z rzeczywistością ale i tak powiem, jak ja to pojmuje. Dobra, koniec rozpisywania się, przechodzimy do rzeczy. Oto te rzeczy, które ja uważam za największe różnice kulturowe między Polską a Kanadą, czy Ameryką Północną ogółem:
Chciałem podać dużo więcej różnic ale punkt 3 zajął za dużo miejsca. To jest właśnie ten punkt o byciu "creepy" który uważam za główny temat tego postu. Pewnie za parę dni jak będę miał wolną chwilę napisze jeszcze jeden post gdzie wymienię i opiszę pozostałe różnice, ponieważ mam ich siedem.
  1. Zwroty grzecznosciowe
W Polsce wiadomo, mamy zwyczaj mówienia do osób obcych, starszych wiekiem, lub o wyższej pozycji społecznej per Pan/Pani i mówienie komuś per ty w takim kontekście jest zdecydowanie odradzane. W najlepszym przypadku, gdy się tak komuś powie zostanie to uznane za poważną gafę a w najgorszym może się ukończyć utratą pracy czy pięścią w zęby. W Kanadzie i USA natomiast mówienie per ty jest powszechne--istnieje tylko jeden zaimek you którego się używa odnosząc się do młodszych, starszych, dzieci, nieznajomych itd. Też jest prawdą to, że z nieomal wszystkimi jest się po imieniu, choć są wyjątki. Po tytule się zwracamy najczęściej do osób o wysokim statusie społecznym, np lekarzy, prawników, księży, itp. Jeżeli pracujesz w dużej firmie, ze swoim przełożonym będziesz na pewno po imieniu, jednak gdyby przyjechał szef całego zakładu, prawdopodobnie byś mu mówił Mr. X dopóki by ci nie pozwolił mówić mu po imieniu. Druga rzecz o której warto pamiętać jest to, że mówienie komuś po imieniu wcale nie oznacza że jest to bliżej poznana osoba, więc nie zawsze należy oczekiwać od niej zbyt wiele. Na przykład kiedy byłem na pierwszym roku studiów miałem profesora o imieniu Maciej który chciał aby studenci mówili mu po imieniu. To stworzyło kuriozalną sytuację, ponieważ kiedy mówiłem do niego w języku angielskim zawsze mówiłem Maciek ale po polsku zawsze mówiłem mu per pan ponieważ tak wypadało, i jemu to tez specjalnie nie przeszkadzało
  1. Nastawienie do seksu
Polacy ogólnie są dość konserwatywni w sprawach seksualnych. Oczywiście nie jesteśmy świętymi, i większość z nas wcale nie czeka do ślubu na ten "pierwszy raz" ale ogólnie mamy małą liczbę partnerów seksualnych na tle innych krajów i przelotne znajomości oparte tylko i wyłącznie na seksie ogólnie nie są nam na rękę. W Ameryce Północnej sprawy wyglądają zupełnie inaczej--na kampusach uniwersyteckich popularne są układy FWB (friends with benefits) gdzie dwoje (albo dwie lub dwóch w przypadku gejów i lezbijek) ludzi sypia ze sobą, choć wcale nie są w poważnym związku i ich kontakty oprócz seksu mogą nawet być dość minimalne. W ramach tego układu mogą się ciagle uważać za singli choć cały czas prowadzą aktywne życie seksualne. Wśród najpopularniejszych portali randkowych są takie nazwy jak Tinder czy OKCupid, które jednoznacznie kojarzą się z szybkim, przygodnym seksem bez specjalnych zobowiązań. Nie ma też faux pas poprosić laskę o seks na pierwszym spotkaniu lub po bardzo krótkiej znajomosci, ale jeżeli odmówi to absolutnie, w żadnym wypadku, nie należy być nachalnym i prosić o więcej niż jest chętna ci dać w danym momencie, co mnie prowadzi do trzeciego punktu.
  1. Bycie "creepy"
Wielu Polaków, nawet wśród tych co mają biegłą znajomość języka angielskiego, nie do końca rozumie znaczenie tego słowa, ponieważ to pojęcie jest nam trochę kulturowo obce. Przypuszczam że większość polskich Redditorów rozumie to pojęcie dość dobrze, jednak polski Reddit nie stanowi moim zdaniem reprezentacyjnej próbki polskiego społeczeństwa.
A więc co to znaczy "creepy"? To słowo może mieć wiele znaczeń w zależności od kontekstu. Creepy mogą być na przykład duchy Halloweenowe ponieważ budzą w ludziach pewien strach, lęk czy niepokój. To znaczenie tego słowa jest ogólnie dość dobrze rozumiane przez większość Polaków znających angielski ponieważ odpowiada naszym własnym uczuciom i oczekiwaniom, jednak w sferze seksualnej ma nieco inne, obce nam znaczenie.
Dziewczyny, czy spotkałyście chociaż raz w życiu faceta który bardzo nachalnie zabiegał o wasze uczucia i nie potrafił zaakceptować że jego sympatia nie była odwzajemniona. Koleś ten nie akceptował wyraźnych zastrzeżeń które miałyście wobec niego, opowiadał seksualne dowcipy w pracy na wasz temat, mógł was nawet śledzić, idąc za wami do domu, patrząc pod wasze spódnice itp. Z czasem rozwinął wam się lek wobec tego faceta, czy nawet strach ponieważ najwyraźniej nie akceptował waszej odmowy, wiec zaczęłyście się bać, że wcześniej czy później weźmie sprawy we własne ręce aby dostać to, czego chce. Mówiąc wprost: bałyście się, że was zgwałci.
Oczywiście w takich przypadkach, lęk przed gwałtem jest jak najbardziej uzasadniony, i gdybyś się zapytał przeciętnej Amerykanki jaki jest typowy creep to właśnie wymieniłaby takiego faceta. A więc jak dotąd nie ma specjalnej rozbieżności pomiędzy amerykańską a polską koncepcją creep'a. Jednak teoria różni się czasami od praktyki no i tu zaczynają się schody.
Facet który jest ultranachalny na nieodwzajemnione uczucia zawsze będzie creep'em, jednak czasami łatka ta może być przypisana nieomal każdemu facetowi który wyrazi jakiekolwiek nieodwzajemnione zainteresowanie daną kobietą. Najczęściej facet po prostu nie podoba się danej kobiecie, ale częstokroć faceci otrzymujący łatkę creepa są ogólnie nieatrakcyjni, grubi, biedni, lub nieposiadający zbyt wysokiej pozycji społecznej. Wielu młodych Amerykanów uważa że bycie creepem jest jedną z najgorszych rzeczy jaka im się może przydarzyć, i faceci dwoją się i troją aby nie być postrzegani w ten sposób. Powodów jest wiele; wielu facetów uważa bycie creepem za absolutny dowód o ich nieatrakcyjności, najczęściej fizycznej. Jeśli wyjdziesz na ulice jednego z amerykańskich miast i zaczniesz pytać przypadkowych facetów co w ich odczuciu znaczy creep nierzadko spotkasz się z opinią że creep to jest po prostu każdy facet który jest w jakiś sposób nieatrakcyjny. Za niski, za gruby, bez urody, lub posiadający jakąś inną wadę która go automatycznie dyskwalifikuje w oczach większości kobiet, a nie tylko tej jednej która go tak nazwała. Po drugie, faceci uznawani za creepów często spotykają się z poważnymi konsekwencjami, wynikającymi z tego że ta dziewczyna która danego faceta nazwała creep'em uważa go de facto za potencjalnego gwałciciela. W niektórych przypadkach, w zależności od jurysdykcji i dokładnego zachowania, dziewczyna może iść na policję i facet usłyszy zarzut molestowania na tle seksualnym, co jak wiadomo może się dla niego bardzo źle skończyć. Jeżeli do najścia dojdzie w pracy, dziewczyna może się poskarżyć do szefa i facet zostanie zdyscyplinowany albo nawet straci prace. Definicja sexual harassment jest ogólnie tak skonstruowana, że to co stanowi harassment jest tylko i wyłącznie decyzją kobiety. Aczkolwiek że doszło do naruszenia prawa może być rzeczą trudną do udowodnienia w sądzie (z uwagi na reasonable doubt) to w pracy samo przypuszczenie lub nawet skarga kobiety może doprowadzić do sytuacji gdzie pracownik otrzyma wypowiedzenie umowy. W zasadzie stworzyło to klimat strachu wśród młodych, nieżonatych mężczyzn, nie posiadających najczęściej ani specjalnej urody ani dużego portfela, że samo podejście do dziewczyny i powiedzenie "Hi" może się skończyć z fatalnymi dla nich skutkami. I takie obawy wcale nie są nieuzasadnione. Na amerykańskich uczelniach zdarzały się już przypadki gdzie student dostał policyjny zakaz zbliżania się do pewnej kobiety a w jednym przypadku nawet został wydalony z uczelni, dlatego że...patrzył się na dziewczynę w trakcie wykładu, nie wypowiedziawszy nawet słowa, a ona natychmiast poczuła się zagrożona i wniosła skargę. Z tego powodu wielu mężczyzn się wręcz boi podrywu. Boją się podrywać w kawiarniach, w autobusie, w tramwaju, a w pracy to już w ogóle. Jednym słowem, opłakany stan rzeczy.
Oczywiście w Polsce brzydcy i biedni mężczyźni też nie cieszą się specjalnym powodzeniem, i często słyszy się opinie że tylko wygląd i portfel się liczą, jednak w zasadzie to szaleństwo jeszcze do nas nie doszło, przynajmniej nie w tym stopniu. Faceci nie boją się najczęściej podrywać random'owych kobiet na ulicy z myślą że wszyscy dookoła, wraz z samą kobietą ich będą traktować jak potencjalnych kryminalistów i niedoszłych gwałcicieli. Właśnie miesiąc temu byłem w Katowicach i często w autobusach i tramwajach widziałem jak dany chłopak siadał obok dziewczyny którą dopiero co spotkał, i zaczęli ze sobą spontanicznie rozmawiać. A jeśli facet nie jest jej do gustu to dziewczyna co najwyżej mu powie "spie.rdalaj, zj.ebku" i na tym się najczęściej skończy. Nie jest to przyjemne doświadczenie, ale jest przynajmniej jakaś normalność w tym, a nie takie szaleństwo jakie sie widzi za oceanem. W Kanadzie, takie sceny gdzie chłopak podrywa obcą dziewczynę przez tzw cold approach zdarzają się bardzo, ale to bardzo rzadko, właśnie z tego powodu. Może jeżeli jest jakimś ciacho albo milionerem to tak, ale inaczej to nie. Niestety obawiam się że i my w końcu zostaniemy na to skazani. Powodów jest kilka; po pierwsze rośnie awareness o gwałcie w polskich mediach i o skali tego zjawiska. Z jednej strony to dobrze, bo kobiety będą się mogły lepiej bronić i zabezpieczać przed tymi prawdziwymi zboczeńcami, jednak efekt uboczny tego będzie taki że cała naturalna spontaniczność podrywu zostanie w efekcie zniszczona. Nie wiem, czy jest więcej gwałtów w USA niż w Polsce, ale na pewno jest bardzo wysoka świadomość o "kulturze gwałtu" i szacuje się że do 25 roku życia nawet co czwarta kobieta mieszkająca w USA zostanie zgwałcona. Jednak pomimo wielkiej skali zjawiska ponad 90 proc. gwałtów nie jest nawet zgłaszanych a z tych co są, niewiele kończy się wyrokiem dla gwałciciela. Kobiety czują że gwałciciele uchodzą bezkarnie, co tylko potęguje ich lęk i niestety najbardziej uderza to w brzydkich i biednych mężczyzn którzy najczęściej wcale nie są gwałcicielami. W Polsce jest podobna sytuacja. Nie wiemy jeszcze dokładnie ile kobiet zostało zgwałconych ale konsensus wydaje się być że ta liczba jest na pewno wyższa niż się wcześniej można było spodziewać, i też większość gwałtów nie kończy się wyrokiem dla sprawcy, więc niestety mamy dość podobną sytuację do Amerykanów co z czasem obawiam się doprowadzi do podobnego zjawiska w Polsce. Po drugie, coraz więcej dużych firm z tysiącami pracowników otwiera biura w Polsce i wraz z pracą i dobrą pensją przywożą też ze sobą zasady amerykańskiej kultury biznesowej. W arenie pracy takie przypadki już się na pewno i teraz zdarzają, jednak nie wsiąkło to jeszcze do ogólnej świadomości społeczeństwa, lecz obawiam się, że z czasem będzie tylko gorzej. Mam nadzieję tylko że nie podążymy całkowicie za USA i Kanadą w tej dziedzinie i że podryw nie będzie automatycznie traktowany jak niebezpieczna sytuacja czy potencjalny gwałt.
A więc to wszystko co mam do powiedzenia na razie, jest jeszcze kilka innych różnic kulturowych do których się chciałem odnieść no ale teraz to wszystko bo ten post jest i tak bardzo długi. Może za pare dni napisze Part 2. Czekam na wasze opinie w komentarzach.
submitted by shydude92 to Polska [link] [comments]


2012.06.24 23:59 UczenSokratesa Homoseksualizm , oczami wiary widziany.

Potępianie, jest ostatnią rzeczą na którą mam ochotę. :)) Nikt przez to , że ma skłonności homoseksualne, nie jest potępiony. Nikt heteroseksualny, nie staje się przez to świętym.:))) Akt seksualny hetero staje się dobry, gdy jest godnym człowieka, a nie dlatego jest dobry, bo jest hetero. Dłuższa rozmowa ... :))
Dla mnie dyskusja o większym lub mniejszym grzechu nie ma dużego sensu. Prawda jest dosyć brutalna. Udział w życiu Ducha wymaga wysokich standardów, trudnych i dla hetero i homo. Jak się ich nie spełnia, to klops i dalsze gadanie jest bez sensu. :))) Ps. Dowolna odmienność jest źródłem ostracyzmu i nie ma to związku z wiarą.:
:)))) Kiedy akt seksualny jest moralnie dobry? Dlaczego homoseksualny nie może być taki? Po pierwsze, w NT, w listach Pawła jest wyraźnie napisane, że "mężczyźni współżyjący z mężczyznami, nie odziedziczą królestwa."
Akt musi być znakiem pewnej rzeczywistości. Kobieta i mężczyzna , stają się jednym ciałem, co oznacza zjednoczenie w miłości i jest, przynajmniej potencjalnie, płodne. Są jak pasujące elementy układanki, a każdy gest ma znaczenie potrójne, seksualne, psychiczne i duchowe. Akt homo nie jest taki. Jest jakby użyciem ciała już poza instrukcją. Oczywiście to temat na książkę...
Dlaczego homoseksualny nie może być taki? Po pierwsze, w NT, w listach Pawła jest wyraźnie napisane, że "mężczyźni współżyjący z mężczyznami, nie odziedziczą

królestwa."

No i właściwie poza tymi słowami św Pawła (plus jego przestrogą dla wierzących w Jezusa by na gejowskie imprezy nie chodzili) więcej w NT nie znalazłam. Czy przez św Pawła przemawiało przywiązanie do tradycji judaistycznych , podobnie jak w przypadku jego stosunku do kobiet ? Czy miał na myśli rozwiązły styl tychże stosunków? Czy w czasach obecnych, gdzie społeczeństwa dają ludziom homo możliwość budowy trwałych związków poprzez akceptację takowych słowa Pawła brzmiałyby tak samo? Jednym słowem, czy to były słowa człowieka natchnionego, czy też człowieka będącego również produktem swoich uwarunkowań społeczno- cywilizacyjnych? Słowa i czyny Apostołów to jednak już tylko ludzkie dzieło z ludzkimi błędami i

niedoskonałościami.

Nie ma wątpliwości, że to są słowa człowieka natchnionego. W czasach Pawła, homoseksualizm nie był czymś nagannym dla niechrześcijan. W Grecji zainteresowanie panów młodzieńcami, było czymś normalnym . Nawet Sokrates tak robił. Nie nadaje się on zupełnie na patrona homoseksualistów, bo jednocześnie chciał panować nad popędem i nawet nie dawał się uwieść! Teraz Paweł byłby w identycznej sytuacji kulturowej. Przyzwalający świat i sprzeciwiający się Kościół. Piszesz o małżeństwach homoseksualnych. Chcesz powiedzieć, że istnieje analogia do hetero. Z tego co wiem, w praktyce , absolutnie nie. Najwierniejsze pary homo mają furtki do innych kontaktów, ale nie rzecz w praktyce. Jeśli wierzymy w myśl stojącą za istnieniem ludzkości, to widzimy w materii komplementarność kobieta - mężczyzna. Nie inną . Dobrze, że szukasz spełnienia wartości wyższych, tylko to jest samowolka.
Akt musi być znakiem pewnej rzeczywistości. Kobieta i mężczyzna , stają się jednym ciałem, co oznacza zjednoczenie w miłości i jest, przynajmniej

potencjalnie, płodne.

Sprowadzanie płodności to wymiaru biologicznego (nawet jedynie potencjalnej płodności) konsekwentnie oznacza, że seks powinien być zarezerwowany dla osób w wieku reprodukcyjnym. Co znów umniejsza jego duchowy i emocjonalny wymiar. Kluczem dla mnie jest to co napisałeś- zjednoczenie w miłości, którego jednym z przejawów jest

seks.

Są jak pasujące elementy układanki, a każdy gest ma znaczenie potrójne, seksualne, psychiczne i duchowe.
Akt homo nie jest taki.

Jest jakby użyciem ciała już poza instrukcją.

No i tu powstrzymam się od rozważań, bo zaczynam się czuć jakbym buciorami komuś do łóżka właziła. Tu się powinni wypowiedzieć sami geje. Ja szczegółów czyichś intymnych relacji nie mogę roztrząsać i nie czuję się upoważniona by autorytatywnie stwierdzić, jakiego wymiaru im immanentnie brakuje (poza reprodukcyjnym). Nie powiem swemu bliźniemu, że jego życie intymne jest nieodwołalnie szkodliwe dla jego duszy jedynie dlatego, że realizuje je z osobą niewłaściwej płci, w związku z czym na pewno nie posiada wymiaru emocjonalnego i duchowego.
To nie ma nic wspólnego z szacunkiem lub nie, dla gejów. Tylko z prawdą o czymś. Nie powiesz z szacunku dla niewidomych, że ich stan jest zdrowiem, prawda? Dla mnie i Kościoła prze wieki, akt seksualny hetero wykonany prze kochających się małżonków, mężczyznę i kobietę, jest wyrazem miłości i pasuje, jako znak, do niej. Akt homo - nie... Szanuję, że możesz myśleć inaczej.

Oczywiście to temat na książkę...

I to niejedną. Nota bene, chyba właśnie pod artykułem o jednej z takich książek dyskutujemy ?
Tak... Książki bywają różne. Jest "Mein kampf" i ... zdecydowanie lepsze. :))
http://religia.onet.pl/forum.html?hashr=0&discId=11902298&threadId=96399085&AppID=388#forum:MSwzODgsOCw5NjM5OTA4NSwyMzgzMTYzNDYsMTE5MDIyOTgsMSxmb3J1bTAwMS5qcw==
submitted by UczenSokratesa to Postonecik [link] [comments]